Ten dzień nie mógł się zakończyć lepiej. Po emocjonujących dwóch mapach ENCE triumfowało nad G2 Esports i jedno jest pewne. Zobaczymy ekipę dychy w play-offach IEM Dallas!

  • Poland ENCE 2:0 European Union G2 Esports

Potyczka rozpoczęła się na mapie wybranej przez G2 Esports. Rywalizacja na Duście2 w pierwszych rundach układała się lepiej dla podopiecznych Rémy'ego „XTQZZZ” Quoniama, którzy dość szybko wypracowali sobie rezultat 6:2. Robiło się zatem dla ENCE nieprzyjemnie, ale zespół z trzema Polakami na pokładzie w porę się obudził i odpowiedział wygrywając połowę numer jeden 9:6. Po zmianie stron kontynuował dobrą grę i mimo, że miał lekkie problemy z wykończeniem, to ostatecznie zamknął zmagania wynikiem 16:14 i mógł się skupić na kolejnej lokacji.

Był nią Nuke, na którym grono Pawła „dycha” Dychy w poprzednim spotkaniu gładko pokonało MOUZ. Tym razem tak łatwo nie było, gdyż G2 dzielnie walczyło i nie pozwalało nawet przez moment poczuć się bezpiecznie formacji Olka „hades” Miskiewicza. W efekcie ponownie otrzymaliśmy pełny pojedynek. Dopiero 30. runda była tą decydującą, a w niej punkt meczowy miało ENCE, które dobrze wiedziało, że to najlepszy moment, aby zwyciężyć. Janusz „Snax” Pogorzelski i spółka świetnie się więc przygotowali w defensywie i triumfowali nad przeciwnikiem 16:14.

ENCE po pierwszym dniu IEM Dallas jest już pewne występu w ćwierćfinale. To jednak jeszcze nie koniec fazy grupowej dla nich, ponieważ w środę o 21:30 zmierzą się z FaZe lub Vitality w starciu o bezpośredni awans do półfinału.