Zaraz przed rozpoczęciem turnieju MEET POINT na PGE Narodowym zadaliśmy kilka pytań trenerowi Izako Boars – Bartoszowi „Hyperowi” Wolnemu.

Michał Perkowski: Według oficjalnych komunikatów, od października ubiegłego roku jesteś trenerem Izako Boars. Od tamtego czasu udało Wam się chociażby wygrać turniej w Szczecinie i awansować do ESEA MDL. Jesteś zadowolony z tych rezultatów czy sądzisz, że mogliście zrobić więcej?

Bartosz „hyper” Wolny: Oczywiście, zawsze mogliśmy zrobić coś więcej. Przez ten czas nastąpiła jedna roszada w składzie, dołączyli do nas Patitek oraz Neex i tym składem chcemy, aby Izako Boars weszło do grona tych drużyn, które zaczną się wyróżniać na scenie europejskiej. Zależy nam na stabilnej i dobrej grze, którą postaramy się udowodnić właśnie w MDLu oraz w solidnych występach podczas kwalifikacji do międzynarodowych LANów.

Teraz macie szansę na kolejny sukces. W za moment wystąpicie na PGA Narodowym podczas MEET POINTU. Jeden zespół awansuje na Games Clash Masters. Jak przebiegły Wasze przygotowania?

Oczywiście jak większość polskich drużyn, skupiliśmy się na stworzeniu taktyk oraz nowych rozwiązań na Vertigo tak, aby znalazła się ona w naszej puli map. Jednocześnie ciągle pracujemy nad poprawą komunikacji w naszej grze oraz na budowaniu odpowiedniej motywacji dla wszystkich zawodników. Przygotowaliśmy się tak, aby we wrześniu spotkać się ponownie, ale w Gdynii.

Trafiliście do jednej grupy z AVEZ, Codewise oraz Warriors. Czy jakiejś drużyny, obawiacie się szczególnie?

Z każdą z tych drużyn już wygrywaliśmy, jak i przegrywaliśmy. To jest własnie charakterystyka polskiej sceny, na której kilka tygodni dobrej gry mogą nagle doprowadzić do tego, że dana drużyna obejmuje wysoką pozycję w rankingu HLTV. Pomimo tego, do każdego meczu podczas MEET POINTU podejdziemy z pełnym szacunkiem do rywala, ale też mocną motywacją, aby pokazać polskiej scenie, że potrafimy walczyć o swoje miejsce.

Skoro już wspomniałeś o Vertigo… co sądzisz o ostatnich zmianach bombsite’u A?

Vertigo to dla nas ciągła niewiadoma. Gramy tą mapę z doskoku. Trenujemy ją oczywiście jak wszystkie inne zespoły, ale nie poświęcamy na nią zbyt dużo czasu, ponieważ będą nadchodzić jeszcze kolejne aktualizacje. A ostatnie zmiany? Jak wejście na A było łatwe dla strony terrorystów, tak teraz stało się jeszcze łatwiejsze.

Tak jak wspomniałeś najnowszymi nabytkami Izako Boars są Patitek oraz NEEX. Sebastian przejął snajperkę od Nawrota, który wcześniej przyznawał, że musiał trochę przymuszać się do gry z AWP. Czy taka żonglerka rolami nie wpływa źle na formę Piotrka?

Piotrek ciągle pełni role drugiego snajpera w drużynie, ponieważ dobrze mu to wychodzi. Jednak mając takiego w drużynie takiego AWPera jak Sebastian, który stara się kreować grę, to oczywistą rzeczą jest, że statystyki Piotrka mogły delikatnie spaść. Jednak po spędzeniu tych kilku miesięcy z chłopakami wiem, że każdy z nich jest w stanie pociągnąć drużynę w wymagających momentach. Teraz pracujemy nad tym, aby wszyscy mieli takie momenty jednocześnie.

Obecnie w ESL Mistrzostwach Polski znajdujecie się na 6 miejscu. Sądzisz, że dobrze oddaje to obecną sytuację na polskiej scenie? 

Wszyscy wiemy jak nieprzewidywalna jest polska scena, szczególnie podczas takich lig. W moim prywatnym odczuciu – nie oddaje to dobrze sytuacji. Mamy tego świadomość i chcemy celować w zdecydowanie wyższe miejsca. Na ten moment czekamy na koniec ligi, awans do play-offów i na finałach LAN-owych pokażemy się w 200%.

We wcześniej wspomnianej lidze przyszło Wam się mierzyć m.in. z Virtus.pro. Śledzisz ich poczynania na scenie międzynarodowej? Myślisz, że obecny skład ma szansę osiągnąć coś więcej, czy ograniczą się do polskiego podwórka?

Moim zdaniem oni mają szansnę, szczególnie po dojściu Michała „Okoliciouza” Głowatego. Ich gra wygląda co raz lepiej, wygrane na FaZe i bliskie mecze z Fnatic. Ten skład, teoretycznie gorszy od pierwszego ‘nowego” składum, gra zdecydowanie lepiej. Dajmy im trochę czasu na bardzo dobre zgranie, ponieważ widać fajnego kombinacyjnego, taktycznego CS-a.

Pozwól, że spytam jeszcze o ESEA MDL. Sam przyznałeś, że planem na poprzedni sezon było utrzymać się w rozgrywkach, co udało Wam się dokonać. Teraz konkurencja wzrosła, a w rozgrywkach są jeszcze silniejsze zespoły. Celujecie tym razem w top 8?

Granie w ESEA MDL jest najlepszą rzeczą, jaka nam się przytrafiła jeśli chodzi o długofalowe ligi. Dzięki niej mieliśmy i mamy możliwość zagrania z topowymi drużynami, takimi jak Vitality chociażby w tym sezonie. Zdecydowanie głównym celem jest utrzymanie się w lidze, jednak zrobimy wszystko aby piąć się w tabeli i kto wie, może uda się osiągnąć top3?

Pod koniec marca poinformowałeś społeczność o swoich problemach zdrowotnych. Czy obecnie czujesz się już lepiej? Powróciłeś do pełni sił?

Oczywiście nastąpiła lekka poprawa, jednak czeka na mnie jeszcze wiele miesięcy leczenia. W tym momencie jednak w żaden sposósb mnie to nie ogranicza i trenuje z chłopakami.

Oczywiście życzę Ci dużo zdrowia. Na koniec – Izako Boars to nie jest pierwsza drużyna, którą trenujesz – wcześniej byłeś szkoleniowcem PRIDE, lecz później wróciłeś do aktywnej gry. Nie tęsknisz trochę za graniem?

Nigdy nie mów nie mów nigdy. Aczkolwiek bycie trenerem daje mi najwięcej satysfakcji z zawodowego CS-a. Mamy u siebie w drużynie młody skład z ogromnym potencjałem i chciałbym pomóc im w rozwijaniu się na płaszczyźnie esportowej, ale też psychicznej.


Turniej MEET POINT właśnie się rozpoczął. Szczegóły co do rozgrywek możecie znaleźć pod tym adresem.