Za nami 2. dzień Spring Sweet Spring 3 – Regionals. Anonymo poległo w starciu z Copenhagen Flames, HONORIS zaś wygrało ważny mecz z Iberian Family.

  • Spain Iberian Family 1:2 Poland HONORIS (Inferno 6:16, Nuke 19:17, Vertigo 17:19)

Zaczęło się spokojnie, pewnie i przyjemnie – od wysokiej wygranej na Inferno i znakomitej (co ostatnio jest codziennością) gry Kamila „reiko” Cegiełki. Co więcej, HONORIS wygrało na mapie wybranej przez przeciwnika, mogliśmy być więc optymistami przed zbliżającym się Nuke'em. Cóż, tutaj hiszpański mix z domieszką Rumunii i Portugalii – Iberian Family – zagrał już zdecydowanie lepiej, chociaż był bliski roztrwonienia przewagi. Ostatecznie rywalizacja rozstrzygnęła się po dogrywce, gdzie IF wygrało 19:17. Na uwagę zasługuje jednak forma reiko – Polak z ratingiem 1.39 i 35 fragami znowu był najlepszy na serwerze.

Decydującą mapą było Vertigo, gdzie najedliśmy się chyba najwięcej strachu. Co gorsza, początek nic na to nie zapowiadał, bo Polacy wygrali pierwszą połowę 9:6. Horror zaczął się w drugiej części, kiedy to Iberian Family po serii wygranych wyszło na prowadzenie 14:10, a następnie 15:12. W samej końcówce pelerynę bohatera na szczęście przybrał azizz, który odegrał kluczową rolę w trzech ostatnich rundach, dzięki czemu jego zespół doprowadził do dogrywki. W niej HONORIS kontynuowało dobrą passę i ostatecznie wygrało 19:17. Tutaj niezwykle cenne było doświadczenie NEO, który zdobywał najważniejsze fragi i wygrał clutcha 1vs2 z 4 HP przy wyniku 17:16 dla przeciwnika. W całym spotkaniu najlepszy był jednak reiko, który na trzech mapach zdobył łącznie 88 fragów i osiągnął średni rating 1.38. Tym samym HONORIS ma obecnie bilans 1-1 w turnieju.

  • PolandAnonymo 0:2 Denmark Copenhagen Flames (Ancient 6:16, Mirage 12:16)

Drugi mecz niestety nie był tak emocjonujący, ani szczęśliwy dla Polaków, gdyż Anonymo dosyć łatwo przegrało z Copenhagen Flames. Szczególnie dotkliwą porażkę zespół odniósł na Ancient, gdzie wynik to 6:16. Na Mirage'u podobna historia – Duńczycy wygrywają pewnie pierwszą połowę, a ostatecznie mapę 16:12. Tutaj przez chwilę mogliśmy jednak wierzyć zwycięstwo, gdyż Anonymo w pewnym momencie prowadziło 11:10. Był to jednak szczytowy moment dla polskiej formacji. Tym samym podopieczni imd mają bilans 1-1, taki sam jak HONORIS. Szkoda, gdyż ewentualna wygrana otwierałaby szeroko drogę do szybkiego awansu, tak Polakom pozostał coraz mniejszy margines błędu, przy jednocześnie dłuższej drodze do kolejnej fazy Spring Sweet Spring 3.