Dziś Honoris nie poszło. Formacja Wiktora „TaZ” Wojtasa zaliczyła pierwszą porażkę w fazie pucharowej ESEA Advanced. Okazała się gorsza od międzynarodowej dywizji grającej pod banderą Finest.

  • Poland Honoris 0:2 European Union Finest

Seria BO3 z udziałem wyżej podanych ekip wystartowała na Anciencie. Była to mapa wybrana przez polski zespół, który w połowie numer jeden przystąpił do ataku. Jak wiadomo – ofensywa na tej lokacji nie należy do najłatwiejszych. Raczej drużyny zgarniają większość rund w obronie. Honoris natomiast i tak wyciągnęło 6 punktów, z których mogło być zadowolone. Później przeszło do CT i niestety przegrało pistoletówkę, przez co wynik znacznie się pogorszył – 6:13. Filip „NEO” Kubski i spółka nie pozwolili jednak na szybkie zamknięcie potyczki. Wzięli się w garść i zaczęli gonić rezultat. Ostatecznie byliśmy zatem świadkami wyrównanej końcówki, w której mimo wszystko to Finest zadało decydujące ciosy i zwyciężyło 16:14.

Po krótkiej przerwie formacje wróciły na serwer. Rywal Polaków był w świetnym humorze, gdyż stanął przed szansą dopięcia swego na własnej mapie – Mirage'u. Czuć było od niego ogromną pewność siebie, która przemieniła się w dominację nad HNRS. Pierwsza część zakończyła się prowadzeniem Finest – 12:3, a w drugiej nie było czego zbierać po naszych rodakach. Zostali pokonani 4:16.

Finest zapewniło sobie w efekcie występ w relegacjach ESEA Premier S38. Członkowie podanego składu mogą jednak bezpośrednio dostać się do kolejnej odsłony przedsionka ESL Pro League, jeśli wygrają jeszcze jeden mecz w fazie pucharowej ESEA Advanced – Wielki Finał. Kto wie, może podejmą w nim ponownie Honoris, które przez porażkę spadło do dolnej drabinki? Czas pokaże, ale na pewno chcielibyśmy zobaczyć rewanż w finałowym starciu.