Team Kinguin pokonało Red Reserve wynikiem 2:1. Mecz rozgrywany był w ramach play-offów Hellcase Cup 7.

Poland Team Kinguin

2

Faza play-off
Hellcase Cup
Sezon 7

Overpass
(9:6; 7:8)

Mirage
(6:9; 4:7)

Cobblestone
(8:7; 8:7)

Sweden Red Reserve

1

Overpass

Team Kinguin zaczął pierwszą mapę tego pojedynku po stronie terrorystów. W pistoletówce nasi rodacy postanowili zaatakować bombsite A, aczkolwiek ustawka od graczy Red Reserve ich powstrzymała. Na szczęście Pingwiny przyzwyczaiły nas do tego, że potrafią wygrywać rundy force i tym razem również udało się taką zwyciężyć. Dzięki temu przed pierwszym fullem, to Kinguin prowadziło 3:1 i czuło się pewniej. Zaowocowało to następnym punktem, który na dobre rozpędził TaZa i spółkę. Polacy stopniowo powiększali swoje prowadzenie, aż w końcu gdy na tablicy wyników pojawiło się 6:1, szwedzki zespół wziął się w garść i zaczął wracać. Red Reserve udało się wywalczyć sześć punktów przed zmianą stron przy dziewięciu, które były na koncie Team Kinguin.

Druga połowa była niesamowicie ciekawa. Na start zobaczyliśmy emocjonującą pistoletówkę, z której ostatecznie zwycięsko wyszło Kinguin. Następne starcie również należało do Pingwinów, ale później zaczęły się schody, gdy Red Reserve miało fulla. Po chwili doszło do bliskiego wyniku 12:13 i Szwedzi byli już o krok od remisu. Team Kinguin mimo wszystko zdołał powstrzymać tak rozpędzonego przeciwnika i zwyciężył Overpassa wynikiem 16:14. W końcówce ewidentnie zadziałało doświadczenie, którego polski skład miał zdecydowanie więcej.

Mirage

Po tak bliskim spotkaniu na Overpassie, Red Reserve musiało odpowiedzieć podczas drugiej mapy. Początkiem ich dominacji był wynik 1:6. Od niego wszystko się zaczęło. PlesseN i spółka nagle odnaleźli sposób na Polaków i skutecznie atakowali BS-y. Przed końcem pierwszej połowy wygrywali 9:6 i po ośmiu zdobytych punktach z rzędu było już wiadomo, że na tej mapie chyba żadna siła ich nie zatrzyma.

Druga część meczu tylko to potwierdziła. Red Reserve było zdecydowanie lepiej przygotowane na Mirage i po zmianie stron nie dało za dużych szans Kinguin – Szwedzi zwyciężyli 16:10.

Cobblestone

Cobblestone, to już była decydująca mapa i na niej nie można było popełniać tyle błędów, co wcześniej. Dobrze wiedziało o tym Kinguin, które pewnie weszło w mecz wygrywając pistoletówkę i dwie następne rundy. Pierwszy full również mógł wpaść na konto Polaków, ale mouz przegrał w sytuacji 1v1, przez co Red Reserve mogło cieszyć się z pierwszego punktu. Szwedzi zrobili mały powrót, a nawet objęli prowadzenie – 5:4, które zresztą szybko stracili, gdyż tempo tego starcia było bardzo szybkie i obie formacje szły łeb w łeb. Połowę numer jeden wygrali terroryści, czyli Team Kinguin – 8:7.

Red Reserve zdecydowanie lepiej zaczęło drugą połowę. Wszystko dlatego, że wygrało pistoletówkę i teraz to ono atakowało, czyli miało teoretycznie łatwiejsze zadanie. Team Kinguin nie pozwolił im zwyciężyć i w porę wziął się do roboty. Nasi rodacy krok po kroku zbliżali się do enemy, aż w końcu dokończyli tę mapę wynikiem 16:14.

Team Kinguin jest już w ćwierćfinale Hellcase Cup 7. TaZ i spółka powoli zbliżają się do pierwszego sukcesu w nowym składzie. To byłoby na pewno ciekawe, gdyby Polacy wygrali całe te zawody trenując w aktualnej ekipie od niedawna.