Jeszcze przed zamkniętymi kwalifikacjami do IEM Katowice 2018 udało nam się porozmawiać z prowadzącym Fnatic – Maikilem „Golden” Selim. Opowiedział nam o niedawnym występie na Majorze oraz problemach Virtus.pro.

Hubert: Ostatni raz gdy się widzieliśmy, podczas GeForce CUP 2017, byłeś częścią Fnatic Academy. Zespół był zmuszony do zmiany organizacji i ciężko mu było znaleźć nową. Jaka była Twoja droga do głównego składu Fnatic?

Golden: Wydarzyło się to podczas zmian na szwedzkiej scenie, gdzie znów Fnatic brało udział. Tym razem szukali prowadzącego, a ich w Szwecji jest naprawdę niewielu. Tak więc zwrócili się do mnie, a ich celem, podobnie jak moim, był powrót Szwedów na szczyt.

Objąłeś pozycję prowadzącego, czym przez długi czas zajmował się pronax – jeden z najbardziej kultowych graczy Counter-Strike'a. Było Ci trudno przejąć jego rolę u boku legend tj. KRiMZ, JW czy flusha?

Zdecydowanie tak, na początku było ciężko grać z tak dobrymi graczami, lecz byli bardzo pokorni i wyrozumiali dla mnie. Zawsze będę wdzięczny, że to właśnie mi dali taką szansę.

Niedawno wróciłeś z ELEAGUE Major Boston 2018. Przed poruszeniem kwestii Waszego występu – jak podobała Ci się podróż?

To była jedna z najlepszych wycieczek w moim życiu. Miasta Atlanta i Boston są niesamowite. Ludzie, których tam spotkałem byli dla mnie bardzo życzliwi i mili.

Przed Majorem wielu ekspertów mówiło o średnich występach Fnatic. Pojawiło się wiele wątpliwości czy Fnatic utrzyma status legend, zwłaszcza po porażce z FaZe Clan. Jednak ogólnie pokazaliście się z bardzo dobrej strony. Jak to wyglądało z Waszej perspektywy?

Myślę, że było całkowicie odwrotnie, ludzie byli podekscytowani nowym Fnatic. Wcześniej doszliśmy do dwóch półfinałów w finałach ligowych ESL Pro League oraz ECS. W obydwóch zostaliśmy pokonani przez FaZe Clan. Wiedzieliśmy jak dobrze możemy grać w internecie i było kwestią czasu gdy pokażemy to na LANie. Była to dla nas spora próba umiejętności, jednak z każdym dniem stajemy się coraz lepsi. Mam nadzieję, że 2018 będzie dobrym rokiem dla nas.

Muszę zapytać Ciebie o mecz na Virtus.pro. Polacy mieli okres tragicznej formy i nie mieli żadnych szans w pojedynku z Wami, byli przez Was stale ogrywani. Co według Ciebie było nie tak w składzie Virtusów?

Grali ze sobą bardzo długo i gdy myślało się, że to już koniec potrafili nagle odżyć i zaskoczyć wszystkich. Nigdy nie można ich lekceważyć ale odnoszę wrażenie, że brak im było współpracy drużynowej, przez co ich gra była bardzo bez życia. Muszą odnaleźć swój, stracony gdzieś gorejący płomień. Życzę im jak najlepiej, są prawdziwymi legendami.

Będąc przy legendach. Fnatic jest jedyną organizacją, która nigdy nie utraciła tego statusu. Ostatni Major był bardzo nieprzewidywalny pod tym względem – Astralis zostało wyeliminowane, Quantum Bellator Fire awansowało do fazy pucharowej, aż w końcu Cloud9 zdobyło mistrzostwo. Byłeś zaskoczony tymi wynikami?

Tak, jednak czasy, w których zdecydowany faworyt wygrywał Majora minęły. Ale to jest własnie piękno tej gry, przynajmniej dla widzów.

Fnatic dostało zaproszenie na turniej StarSeries SL-i League Season 4 w Kijowie, odbywający się zaledwie 3 tygodnie po Majorze. Czy jako prowadzący będziesz próbował przygotować coś nowego, czy będziecie się trzymać obecnych taktyk?

Zawsze próbuję wyszukać czegoś nowego, to moja praca. Będziemy próbowali się dowiedzieć dlaczego przegraliśmy na SK Gaming i poprawić błędy popełnione w tym meczu. To będzie nasz punkt, w którym zaczniemy.

Wiele świetnych drużyn zostało zaproszonych, więc rywalizacja będzie stała na bardzo wysokim poziomie w kompletnie nowym systemie – formacie szwajcarskim z meczami BO3. Sądziesz, że spotkania best-of-three w formacie szwajcarskim są lepsze?

Jeżeli mam być szczery to ciężko powiedzieć, ponieważ jeszcze nie doświadczyłem meczów BO3 w formacie szwajcarskim. Zobaczymy. Best-of-one jest bardzo przypadkowe, więc może to dobry kierunek.

Bierzecie też udział w zamkniętych kwalifikacjach do IEM Katowice. Spotkamy się znów w Polsce?

Ostatni raz gdy byłem w Polsce, bardzo mi się podobało. Jedna z trzech najlepszych wycieczek w moim życiu. Naprawdę chciałbym znów odwiedzić Polskę, mam nadzieję, że się zakwalifikujemy. (Wywiad przeprowadzany był przed decydującymi meczami kwalifikacyjnymi – przyp. red.)

Dziękuję za poświęcony czas Maikil. Czy jest coś co chciałbyś przekazać polskim fanom Fnatic?

Również dziękuję i chciałbym powiedzieć, że naprawdę chciałbym znów zobaczyć się z polskimi fanami. Polacy są super!

Dziękuję Maikil, będę trzymać kciuki za Wasz występ w kwalifikacjach!