Maikil „Golden” Selim nie był widziany online od ponad miesiąca. Czy Fnatic przestało porzuciło już resztki wiary w swoją dywizję Counter-Strike'a?

Zespół Fnatic swój ostatni oficjalny mecz w Counter-Strike'a rozegrał 4 czerwca w ramach IEM Summer 2021. Po dwóch porażkach – najpierw na Virtus.pro, a następnie na Ninjas in Pyjamas, Szwedzi odpadli z rozgrywek. Raczej to nikogo nie zadziwiło. W ciągu ostatnich sześciu miesięcy Fnatic rozegrało zaledwie 47 map, z czego aż na 30 poniosło porażkę. Druzgocące wyniki spowodowały najniższą pozycję w rankingu HLTV w historii organizacji, która po raz pierwszy wypadła ze światowej trzydziestki.

Fatalne rezultaty na serwerze negatywnie odbiły się nie tylko na pozycji drużyny w światowych rankingach, ale i na samych graczach. Prowadzący zespołu Maikil „Golden” Selim nie był widziany w CS:GO na swoim głównym koncie dokładnie od 4 czerwca, czyli od dnia ich ostatniego oficjalnego meczu. Przedstawiciele starej gwardii, czyli Jesper „JW” Wecksell oraz Freddy „KRiMZ” Johansson swojej ostatnie mecze w FPL-u zagrali 25 maja, w przeciwieństwie do przedstawicieli młodego pokolenia, bo Ludvig „Brollan” Brolin oraz Jack „Jackinho” Ström Mattsson byli widziani nie dalej niż wczoraj.

Szwedzi za lekko ponad miesiąc mają wystąpić na turnieju LAN-owym, czyli ESL Pro League 14. Trudno uwierzyć w fakt, że dywizja CS:GO Fnatic pojawi się na nim bez żadnych zmian. Marka ta posiada topowe zespoły niemalże w każdej grze, w którą zainwestowała. Sytuacja trzech graczy, którzy od ponad miesiąca pozostają niemalże nieaktywni wskazuje, że to właśnie oni mogą być kandydatami do odsunięcia i wymiany. Jednak, czy organizacja chce rezygnować z trójki weteranów na raz? Z pewnością negatywnie odbiłoby się to na ich wizerunku.