Pierwszy dzień zmagań podczas turnieju w USA obfitował w masę niespodzianek oraz rozczarowań. Na szczególną uwagę zasługuje jednak Gen.G i FURIA, które do tej pory nie przegrały żadnego swojego spotkania.

Kompetycje rozpoczął pojedynek Endpoint z brazylijską formacją FURIA. Mecz był bardzo jednostronny, gdyż ekipa KSCERANTO oddała przeciwnikowi zaledwie sześć rund. Rezultat mógł być jeszcze bardziej druzgocący dla Anglików, gdyby nie fakt, że ich oponenci zaczęli po stronie atakującej. Kolejną potyczką w tej grupie była rywalizacja North z forZe. Tutaj również nie widzieliśmy wyrównanej, emocjonującej rozgrywki, gdyż Duńczycy wygrali 16:8. Ze świetnej strony pokazał się aizy, który wykręcił rating 1.79.

Lekko przed trzecią w nocy mogliśmy oglądać starcie zwycięzców grupy A. Wszyscy liczyliśmy na zacięty bój, lecz znów oglądaliśmy dominację jednej z ekip. Triumfatorem została FURIA, która dosłownie przejechała się po przeciwniku. Drużyna VINI zwyciężyła 16:3, a to głównie za sprawą wręcz tragicznej dyspozycji strzeleckiej ich rywali.

Znacznie bardziej ekscytujące były mecze w grupie B. Pierwsze spotkanie między ENCE, a Gen.G wydawało się mieć jednogłośnego faworyta. Finowie do połowy prowadzili 10:5, lecz ich przeciwnik nie zamierzał się poddawać. Byliśmy świadkami niesamowitego comebacku ekipy dapsa z wyniku 13:5. Ostatecznie wygrali 16:14, tym samym udowadniając swoją siłę. Trzy godziny później na arenę wyszło MIBR i Complexity. Brazylijczycy zostali zdominowani w pierwszej części pojedynku, przez co nie mogli sobie pozwolić na dalsze błędy. Takowe się jednak pojawiały, co świetnie wykorzystał ich rywal. Zespół oBo wygrał 16:11.

Chwilę przed 4:00 rozpoczęło się ostatnie starcie tego dnia. Naprzeciw siebie stanęli obaj zwycięzcy poprzednich dwóch meczów. Po bardzo wyrównanej grze triumfatorem zostało Gen.G, które zakończyło dzień na pierwszym miejscu w grupie B.

Już dziś zobaczymy kolejne pojedynki, w których porażka będzie oznaczać wyeliminowanie z turnieju. Na scenie nie zobaczymy jednak drużyn, które mają dwa zwycięstwa i zero porażek. Wrócą one do rywalizacji dopiero jutro.