Czas zacząć drugą turę ćwierćfinałów GEFORCE CUP. W tym spotkaniu zmierzą się Team AGG i Tomorrow (ex-Wasps e-Sport). Zwycięzca z tego pojedynku zapewni sobie miejsce w rozgrywanych offline na ESPORT NOW 2016, w dniach 28-29 maja we Wrocławiu.

  • de_Train (Poland Team AGG 17:19 Poland Tomorrow)

Tomorrow zaczynając po stronie terrorystów, zapewnili sobie pistoletówkę i zrobili pożytek z przewagi ekwipunku w dwóch kolejnych rundach. Team AGG od razu odpowiedzieli na swoim pierwszym fullu. Furlan zapewnił swojej ekipie drugi punkt, wygrywając sytuację jeden na dwóch, posiadając tylko 3 punkty życia. To pozwoliło grać podopiecznym Kubika na pełnym wyposażeniu w kolejnej rundzie i zaczęli się rozpędzać (5:3). Jednak tylko gdy Tomorrow zdobyło jeden punkt, zmusili swoich oponentów do zagrania eco, co zaowocowało remisem (5:5). Ich bardzo spokojna i zaplanowana gra, pozwoliła im się wysunąć na dwurundowe prowadzenie (5:7). Team AGG chcieli odrobić stratę, jednak ostatecznie przegrali pierwszą połowę o włos, wynikiem 7:8.

Druga połowa zaczęła się od ninja defuse MOLSIego. Tomorrow wypracowali sobie przewagę 7:11, gdy ich przeciwnicy w końcu mogli kupić pełen ekwipunek. Team AGG na pierwszym fullu po zmianie stron pokazali szybkie wejście na BS A, które zadziałało świetnie. Rallen z resztą składu, mieli okazję doprowadzić do remisu, jednak powstrzymał ich lunAtic, który zdobył 3 fragi. Mimo to, Team AGG potwierdziło powiedzenie, że „co się odwlecze to nie uciecze” i udało im się zdobyć punkt na 12:12, a nawet prowadzenie 15:12. Tomorrow zachowali zimną krew i wygrali kolejne trzy rundy zapewniając sobie dogrywkę.

Tomorrow perfekcyjnie zaczęli dodatkowe rundy. Zdobyli wszystkie trzy punkty w pierwszej połowie dogrywki, zapewniając sobie od razu albo zwycięstwo albo kolejny overtime. Po zmianie stron Team AGG zaczęło odrabiać. Gdy do ich oponentów dzieliło już tylko jedno „oczko”, Tomorrow wzięło przerwę. Po tej pauzie, Stachie z ekipą znów pokazało spokojne wejście i wygrali pierwszą mapę wynikiem 17:19.

  • de_Cache (Poland Team AGG 16:11 Poland Tomorrow)

Tomorrow broniąc BS-ów, zdobyli pistoletówkę oraz ledwo co kolejny punkt. W trzeciej rundzie Team AGG znów kupili force buy'a i tym razem to się opłaciło. Zmusili tym swoich przeciwników do zagrania eco, co doprowadziło do remisu 2:2. Znów podopieczni Kubika na początku mapy wypracowało sobie przewagę (6:3). Walka o punkty stała się bardzo zacięta, a żadna z drużyn nie chciała dać za wygraną. Snatchie robił świetną robotę dla swojej ekipy zdobywając otwierające fragi, które przeważały o losie rundy. Ostatecznie przed zmianą stron widniał wynik 9:6 dla podopiecznych Kubika.

Team AGG zdobyło swoją pierwszą pistoletówkę w tym spotkaniu. Pozwoliło im to odskoczyć od swoich oponentów na 12:6. Tomorrow próbowali tej samej spokojnej gry co na trainie, lecz tutaj ona nie przynosiła pożądanych skutków. Punkty w większości wpadały na konto ich przeciwników. Przynajmniej do momentu 14:7, gdzie to ekipa MOLSIego zaczęła odrabiać straty. Jednak Team AGG zachowali zimną krew i zamknęli drugą mapę wynikiem 16:11.

  • de_Inferno (Poland Team AGG 16:2 Poland Tomorrow)

AGG zaczynając po stronie terrorystów zaczęli tę mapę od wygranej pistoletówki. Zaczęli przeć do przodu, zdobywając punkt za punktem, mimo to, że większość rundy było „na styk”. Tomorrow było bezradne w obronie swoich BS-ów. Podopieczni Kubika po prostu zdeklasowali swoich przeciwników na tej mapie. Na inferno wyróżnić można furlana, który świetnie strzelał dla swojej drużyny. Team AGG wygrało całe spotkanie 2:1, a tę lokację 16:2