Reprezentanci szwedzkiego fnatic pokonują formację FaZe Clan po pięciu pełnych emocji mapach, zdobywając mistrzowski tytuł turnieju Intel Extreme Masters Katowice 2018.

European Union FaZe Clan

2

Faza pucharowa
IEM XII Katowice
Wielki Finał

Cache
(11:4; 5:1)

Inferno
(9:6; 6:9) (5:7)

Overpass
(7:8; 0:8)

Mirage
(11:4; 5:7)

Train
(8:7; 7:8) (2:4)

European Union FaZe odrzuca Cobblestone
Sweden fnatic odrzuca Nuke
European Union FaZe wybiera Cache
Sweden fnatic wybiera Inferno
European Union FaZe wybiera Overpass
Sweden fnatic wybiera Mirage
Pozostaje Train

Sweden fnatic

3

Cache

Rundę pistoletową lepiej rozpoczęli reprezentanci FaZe Clan, jednak po podłożeniu bomby NiKo pozostał ostatnim żyjącym zawodnikiem swojego zespołu, tak samo jak KRIMZ, który postanowił rozbrajać ładunek kryjąc się za zasłoną dymną. Spektakularna akcja pozwoliła Szwedom zdobyć cenną przewagę ekonomiczną, jednak ekipa karrigana szybko poprawiła swoją pozycję ekonomiczną. Wtedy role całkowicie się odwróciły. Zawodnicy FaZe wzięli sprawy w swoje ręce, zdobywając wysoką przewagę nad rywalem. Dodatkowo podopieczni RobbaNa mieli ze sobą szóstego zawodnika – publiczność. Przybyli do Spodka fani mocno wspierali swoich ulubieńców, zaś Ci odwdzięczali się znakomitą grą. Na półmetku fnatic traciło siedem punktów, a po zmianie stron było jeszcze gorzej. Ostatecznie pierwszą mapę wygrali reprezentanci FaZe Clan, wychodząc na prowadzenie w tym spotkaniu.

Inferno

Po tak jednostronnej pierwszej mapie mogłoby się wydawać, że FaZe bez większych problemów sięgnie po zwycięskie trofeum w katowickim Spodku. Początek bardzo dobrze układał się finalistom ostatniego Majora, którzy szybko zdobyli sporą przewagę. Mimo tak miażdżącej porażki na pierwszej mapie, Szwedzi wciąż mieli w sobie ogień i chęć zwycięstwa, która pozwoliła im odrobić straty. Na półmetku fnatic traciło trzy rundy, a po zmianie stron te straty zaczęły się zwiększać, jednak nie na długo. W pewnym momencie Szwedzi zaczęli odrabiać straty, aż w końcu wyszli na prowadzenie, zdobywając rundę meczową. Jednak zawodnicy FaZe doprowadzili do dogrywki, lecz nie jedna a dwie były potrzebne do rozstrzygnięcia drugiej mapy, na której ostatecznie lepsi okazali się szwedzcy gracze.

Overpass

Reprezentanci fnatic rozpoczęli trzecią mapę po stronie broniącej, wygrywając pierwszą rundę pistoletową. Zdobyta wtedy przewaga ekonomiczna pozwoliła Szwedom wygrać kolejne dwie rundy, jednak nawet odpowiednio wyposażeni terroryści nie byli w stanie przebić się przez szwedzką defensywę. Zawodnicy FaZe dopiero w siódmej rundzie zdołali zaskoczyć przeciwną drużynę, rozpoczynając serię zwycięstw. Ekipie karrigana udało się wyrównać wynik, jednak na półmetku to Szwedzi objęli prowadzenie jednym punktem. Po zmianie stron zespół flushy totalnie zdominował swojego rywala, który w drugiej połowie nie zdobył żadnej rundy. Tym samym Szwedzi objęli prowadzenie w finale, ale czy zdołają utrzymać nerwy na wodzy i wygrać ze zmęczeniem?

Mirage

Tym razem to reprezentanci FaZe rozpoczęli po stronie broniącej, która na ostatniej mapie nie była dla nich zbyt szczęśliwa. Jednak Mirage to lokacja bardzo różna do Overpassa, tak więc inaczej układała się również gra podopiecznych Robbana, którzy od początku narzucili rywalom swój rytm gry. Pierwsze pięć rund należało do nich, później z odpowiedzią nadeszli Szwedzi, jednak szybko stracili oni swój element zaskoczenia. Tym sposobem antyterroryści prowadzili na półmetki wynikiem 11:4. Po zmianie stron jednak role się odwróciły, a szwedzcy zawodnicy znacząco przybliżali się do wyrównania. Dopiero po krótkiej przerwie taktycznej FaZe zaczęło wygrywać rundy, aż w końcu udało się wygrać całą mapę.

Train

Zmęczenie i nerwy dają się we znaki. Na poprzednich mapach widać było, że zawodnicy starają się utrzymać nerwy na wodzy, ale nie zawsze się to udawało. Train był ostatnią mapą finałowego pojedynku, a lepiej rozpoczęli reprezentanci FaZe, którzy wygrali pistoletówkę, a po przegranej rundzie force zresetowali przeciwnikom ekonomie i zdobyli sporą przewagę. W środkowej części pierwszej połowy szwedzkie fnatic zdołało nadrobić wynik, jednak na półmetku Szwedzi tracili jeden punkt do rywali. Po zmianie stron pistoletówka wpadła na konto podopiecznych RobbaNa, którzy pewnie wykorzystali przewagę ekonomiczną. Jednak wszystko zmieniło się w momencie, gdy szwedzki zespół zakupił pełne wyposażenie. To właśnie Szwedzi przejęli inicjatywę, rozpoczynając serię zwycięskich rund, którymi przybliżyli się do zwycięstwa w turnieju. Ogromne znaczenie miała runda, w której pozostały w sytuacji 2vs5 flusha w niesamowity sposób wyeliminował wszystkich zawodników przeciwnej drużyny, prawdopodobnie wbijając przysłowiowy nóż w plecy. A mimo to FaZe zdołało się podnieść, wyrównać wynik i wyjść na prowadzenie, zdobywając rundę meczową, której nie udało się wykorzystać, bo clutchem 1vs2 flusha uratował swój zespół przed porażką i doprowadził do dogrywki.

W dogrywce nie zabrakło emocji… Na tym etapie ciężko było ustać w miejscu, oba zespoły z ogromną determinacją walczyły o upragnione zwycięstwo. Ostatecznie to fnatic wygrywa IEM Katowice 2018, zdobywając mistrzowski tytuł oraz ćwierć miliona dolarów! TO PIERWSZE ZWYCIĘSTWO SZWEDZKIEGO SKŁADU OD DWÓCH LAT!