Jedyną drużyną, która od razu zapewniła sobie występ w finale przed gliwicką publicznością jest MIKSTURA, czyli skład Pawła „byali” Bielińskiego.

Paweł „byali” Bieliński po opuszczeniu szeregów Virtus.pro postanowił chwilę odpocząć od sceny międzynarodowej. Stąd też zebrał wolnych agentów z polskiego podwórka i rozpoczęli walkę w przeróżnych kwalifikacjach na naszym podwórku, a w tym otwartym turnieju eliminacyjnym do czwartego sezonu Polskiej Ligi Esportowej Jesień 2018. W zamkniętych kwalifikacjach napotkali na problemy i najprawdopodobniej przez nie, nikt nie spodziewał się jak bardzo zdominują resztę zespołów.

MIKSTURA już od pierwszych kolejek zajmowała wysokie miejsca w tabeli. Ich inauguracyjny pojedynek z Codewise Unicorns pokazał, że mimo sklejki złożonej naprędce, są w stanie rywalizować z pełnoprawnymi drużynami, które na polskiej scenie istnieją już od pewnego czasu. Dalej już było tylko lepiej – wygrane z PACT, x-kom team, a nawet AGO Esports. Z każdą kolejną kolejką zaskakiwali jeszcze bardziej i potrafili oczarować powrotami z tragicznych wyników zdobywając nawet kilkanaście punktów z rzędu. Jak sami przyznali nie korzystali z bardzo zawiłych taktyk, a głównie stawiali na umiejętności indywidualne i strzeleckie, a to doprowadziło ich na pierwsze miejsce tabeli sezonu zasadniczego z bilansem 14 wygranych do tylko 2 przegranych.

Dodatkowo Mikstura pokazała, że taki styl gry wystarczy nie tylko na polskie zespoły. Drużyna Bielińskiego wzięła udział w otwartych kwalifikacjach do europejskiego Minora, gdzie poradzili sobie ze znanymi europejskimi drużynami. Na swojej drodze do awansu pokonali LDLC, Team Imperial i ostatecznie w meczu best-of-three szwedzkie Red Reserve. Wczoraj rozegrali swój pierwszy mecz w zamkniętych kwalifikacjach, gdzie jak równy z równym walczyli z OpTic Gaming, lecz ostatecznie okazali się słabsi.

W finałach czwartego sezonu Polskiej Ligi Esportowej startują z najbardziej komfortowego miejsca. Dzięki pierwszemu miejscu w tabeli mają zagwarantowany udział w finale i muszą wyłącznie czekać na swojego przeciwnika. Już jutro, czyli w piątek, okaże się która z trzech ekip – x-kom team, PACT czy AGO Esports zapewni sobie awans do Wielkiego Finału. Co ciekawe Mikstura w sezonie zasadniczym przynajmniej raz wygrała z każdym z tych zespołów.

Mikstura ma szansę powtórzyć sukces tomorrow.gg z poprzedniego sezonu Polskiej Ligi Esportowej. Historia tych składów jest bardzo podobna. Wtedy miks Adwokacik złożony przez, nazywanego uszczypliwie selekcjonerem, Grzegorza „SZPERO” Dziamałka okazał się fenomenem na polskiej scenie oraz wywalczył sobie awans do europejskiego Minora. Ostatecznie pod banderą organizacji wpieranej przez GKS Tychy wywalczyli sobie mistrzostwo 3. sezonu PLE, pokonując w finale AGO Esports. Jednak nie przyszło im się pokazać na europejskim Minorze, ponieważ formalności z Team Kinguin uniemożliwiły im występ. Teraz Paweł „byali” Bieliński ze swoją Miksturą mogą okazać się Adwokacikiem 2.0 i ponownie pokazać, że tzw. sklejka może zdominować polską scenę.

Przypomnijmy, że finały czwartego sezonu Polskiej Ligi Esportowej Jesień 2018 odbędzie się w dniach 14-15 grudnia w Gliwice Arena. Na miejscu będzie można obejrzeć finał zarówno Counter-Strike: Global Offensive oraz League of Legends, które rozegrane zostaną w formacje best-of-five. Bilety na to wydarzenie można kupić na stronie biletin.pl. Wejściówki można nabyć również w pakietach wieloosobowych, które gwarantują wejście za niższą cenę.