AGO Esports od początku było stawiane w roli faworyta, nawet do zdobycia mistrzostwa w czwartym sezonie Polskiej Ligi Esportowej Jesień 2018. Czy uda im się przełamać klątwę polskich turniejów?

Polskie turnieje zawsze były piętą achillesową zawodników AGO Esports. Drugie miejsce w pierwszym sezonie Polskiej Ligi Esportowej, drugie miejsce w ESL Mistrzostwach Polski 2017, trzecie w drugim sezonie Polskiej Ligi Esportowej i drugie w kolejnej edycji. Przez ten długi czas istnienia na scenie Jastrzębie tylko raz tryumfowały na znaczącym polskim LAN-ie – w tegorocznej wiosennej edycji ESL Mistrzostw Polski, mimo że w międzyczasie odnosili sukcesy na scenie europejskiej z trudniejszymi przeciwnikami.

AGO Esports ponownie stoi przed ciężkim zadaniem. W sezonie zasadniczym nie udało im się wywalczyć pierwszego miejsca w tabeli, przez co o występ w finale przyjdzie im powalczyć z x-kom team lub PACT. Najwyższą lokatę oddali Miksturze, która zdominowała wszystkie zespoły na polskim podwórku. Natomiast furlan i spółka aż do ostatniej kolejki mogli przejąć fotel lidera sezonu zasadniczego, lecz ich szanse pogrzebały porażki z PACT, Codewise Unicorns oraz Invizy Esport.

Od pewnego czasu zawodnicy AGO znajdują się w poważniejszym dołku. Odejście Michała „snatchie” Rudzkiego do Virtus.pro wymusiło kolejną zmianę i po dwóch miesiącach ze składem pożegnał się Mateusz „TOAO” Zawistowski. Biało-czarne barwy przybrał wtedy duet siedzący na ławce Teamu Kinguin – Grzegorz „SZPERO” Dziamałek oraz Kacper „kap3r” Słoma. Jastrzębie bez snatchiego nie mogą powrócić na wcześniej reprezentowany przez siebie poziom, co było widać w turniejach takich jak letnia edycja ESL Mistrzostwa Polski 2018. Trzeba jednak przyznać, że im dłużej występują w składzie ze Słomą, tym bardziej widać efekty ich pracy. Ostatni mały sukces odnieśli na TOYOTA Masters Bangkok 2018, gdzie w przeciwieństwie do Team Kinguin, awansowali do fazy pucharowej.

Drugie miejsce w sezonie zasadniczym czwartego sezonu Polskiej Ligi Esportowej Jesień 2018 zagwarantował im start w gauntlecie w czwartej, czyli przedostatniej rundzie. Ich pierwszym przeciwnikiem będzie wygrany ze spotkania x-kom team kontra PACT. Jeżeli patrzeć na historię spotkań z rozgrywek ligowych PLE, to Jastrzębie wolałyby walczyć z ekipą STOMPa, którą dwukrotnie pokonały. W przypadku PACT widzieliśmy remis. Jednak biorąc pod uwagę ostatnią formę tych składów, łatwiejszym przeciwnikiem może okazać się zespół Kacpra Ściery.

Jeżeli AGO Esports poradzi sobie w swoim pierwszym meczu, przyjdzie im się zmierzyć z Miksturą. Powtórzy się więc sytuacja z poprzedniego sezonu Polskiej Ligi Esportowej, gdzie kompania Furlana walczyła z innym miksem – Adwokacikiem pod banderą tomorrow.gg. Wtedy drużyna ze słońcem na piersi i pod wodzą „selekcjonera Dziamałka” zdołała wywalczyć sobie mistrzostwo, pokonując AGO po bardzo wyrównanym finale. Teraz Jastrzębie mogą zreflektować się za zeszłoroczną porażkę i zyskać tytuł mistrza Polskiej Ligi Esportowej, który jak dotąd ciągle zabierany jest im sprzed nosa.

Przypomnijmy, że finały czwartego sezonu Polskiej Ligi Esportowej Jesień 2018 odbędzie się w dniach 14-15 grudnia w Gliwice Arena. Na miejscu będzie można obejrzeć finał zarówno Counter-Strike: Global Offensive oraz League of Legends, które rozegrane zostaną w formacje best-of-five. Bilety na to wydarzenie można kupić na stronie biletin.pl. Wejściówki można nabyć również w pakietach wieloosobowych, które gwarantują wejście za niższą cenę.