Ćwierćfinały i półfinały za nami. Z turniejem znów pożegnały się 2 drużyny, ale po kolei…

ĆWIERĆFINAŁY 
Pierwszy odbył się o 11:00 i w szranki stanęli EnVyUs i Cloud9. Na początku Amerykanie zaskoczyli widownie. 12:3 prowadzenia na pierwszej mapie de_mirage, całkowita dominacja gry, wszystko szło po ich myśli i coś się zepsuło. Po zmianie stron zdołali wygrać tylko jedną rundę. Na kolejnej mapie, po raz kolejny mieli spore prowadzenie, które stracili przez swoje błędy. Francuzi po comeback'u na pierwszej mapie, wygrali całe spotkanie 2:0, a Amerykanie mogli wrócić do hotelu pakować walizki.

Drugi ćwierćfinał ruszył o 14:00 i mogliśmy oglądać pojedynek CLG i G2. Byli tytani jak dotąd pokazywali się z dobrej strony. Już dawno tej”piątki” nie widzieliśmy poza fazą grupową w dużym turnieju. Tutaj udało im się dojść do ćwierć finałów, ale Amerykanie po wyrównanym pełnym BO3, pożegnali ich wygrywając 2:1.

PÓŁFINAŁY
Na pierwszy ogień trafiły na siebie drużyny, które okrzyknięte były faworytami tego turnieju. Przedwczesny finał z udziałem EnVyUs oraz Astralis. Duńczycy ostatnio borykają się z problemem dojściem do finału. Pokazują niezwykłą formę we wcześniejszych etapach, a w walce o finał chyba nie wytrzymują psychicznie i popełniają błędy. Tak stało się i tym razem. Francuzi utorowali sobie drogę do finału wygrywając 2:1, a Astralis będzie walczyć o miejsce 3.

Ostatnim spotkaniem tego wieczoru był mecz dignitas vs. CLG. Dość niespotykane zestawienie drużyn, jeżeli chodzi o półfinał w tak dużym turnieju. CLG, które udowodniło, że Cloud9 już nie jest najlepszą amerykańską drużyną. Dignitas, które jest jak dotąd niepokonane na tym turnieju, a spotkali się już choćby z EnVyUs. Duńczycy znów okazali się mocniejsi i po wygranej z CLG 2:0, będą walczyć o główną nagrodę 80,000$, znów z Francuzami z nV.

Podsumowanie
Sobota, 6 lutego:
11:00 – EnVyUs 2:0 Cloud9
13:30 – CLG 2:1 G2
17:00 – Astralis 1:2 EnVyUs
20:00 – dignitas 2:0 CLG

Niedziela, 7 lutego:
12:00 Astralis vs. CLG
16:00 dignitas vs. EnVyUs