Izako Boars po dwóch zwycięstwach z rzędu zajęło pierwsze miejsce w polskiej grupie podczas Spring Sweet Spring 1 – Regionals. Dla Dzików oznacza to awans do kolejnego etapu rywalizacji.

Dzik jest zły, Dzik ma bardzo ostre kły 

Dzień w Spring Sweet Spring 1 – Regionals rozpoczął się dla podopiecznych Bartosza „Hyper” Wolnego od starcia z M1 Eden, które co ciekawe potrafiło ich zaskoczyć na mapie numer jeden, którą był Nuke. Triumfowało wówczas nad Dzikami 16:10 i wyszło na prowadzenie 1:0 w serii BO3. Nie musieliśmy jednak długo czekać na odpowiedź IB w postaci wygranych dwóch kolejnych lokacji – 16:6 na Trainie i 16:14 na Mirage'u. Następnym wyzwaniem dla Izako Boars była potyczka przeciwko Honoris, które pokonało w meczu otwierającym Illuminar – 2:1. Wiktor „TaZ” Wojtas i spółka lepiej weszli w drugie spotkanie zwyciężając 16:8 na Inferno, lecz w dalszej fazie rozgrywek nie mieli nic do powiedzenia. Zespół iBoars zgarnął Traina – 16:6 i Mirage'a – 16:9 zdobywając slota na liście uczestników systemu szwajcarskiego.

Kłopoty Illuminar Gaming 

We wspomnianym wyżej wydarzeniu nie zabrakło składu iHG, który… nie pograł sobie w nim zbyt długo. Wszystko za sprawą porażek z HNRSM1 Eden. W pierwszych z podanych zmagań doszło do przegranej po trzech mapach. Jeśli natomiast chodzi o drugie, to M1 nie potrzebowało pełnego BO3, aby wyjaśnić będące bez formy Illuminar, które uznając wyższość ekipy Dominika „fanatyk” Barkieta 9:16 na Trainie i 5:16 na Overpassie odpadło ze Spring Sweet Spring 1 – Regionals.

Piątek przyniesie odpowiedź

Zapytacie – odpowiedź na co? Na to, kto pójdzie śladem Izako Boars i przejdzie dalej w turnieju. W decydującym meczu do akcji wkroczą zawodnicy M1 Eden Honoris. Widowisko odbędzie się w piątek o godzinie 15:00.