Valve wymusiło na największej zewnętrznej platformie do gry w CS:GO przywrócenie możliwości używania skinów do postaci.

Wraz z operacją Shattered Web w ręce graczy został oddany nowy „bajer” – agenci, którymi możemy zmienić wygląd swojej postaci. Społeczność od razu podeszła sceptycznie do tego pomysłu, a obawy okazały się słuszne, wszak niektórzy z nowych operatorów byli gorzej widoczni od podstawowych modeli. Valve sukcesywnie ponaprawiał swoje błędy, lecz wciąż wiele osób twierdzi, że ma problem z dostrzeżeniem poszczególnych „skórek”.

Właśnie dlatego platforma Faceit.com zdecydowała się po raz kolejny wyciągnąć rękę do graczy i zablokować możliwość używania innego wyglądu agentów. Tą drogą poszli również organizatorzy turniejów, którzy jeszcze w ubiegłym roku nie pozwalali profesjonalnym zawodnikom zmieniać postaci podczas zawodów LAN-owych.

Jednak Valve nie spodobało się wykluczanie części z ich produktów. Według jednego z użytkowników reddita, który udostępnił udokumentowaną rozmowę z osobą, która skontaktowała się z faceitem, platforma będzie musiała zezwolić na używanie modeli. Z tego co możemy przeczytać, powoli na wszystkich serwerach i HUB-ach zostanie odblokowana możliwość modyfikacji wyglądu swojego agenta. Według twórców gry, takie postępowanie równoważne jest ze zmuszeniem graczy do korzystania wyłącznie z podstawowych skinów do broni czy noży, a Valve nie pochwala takich praktyk.

Nie jest wiadome czy Valve będzie chciało do tego zmusić również organizatorów turniejów. Pierwsze wydarzenie LAN-owe w nowym roku to DreamHack Open Lepzig, który odbędzie się za dwa tygodnie. Najprawdopodobniej do tego czasu poznamy rozwój sytuacji.