Już jutro rozpoczyna się Faza Pucharowa FACEIT Major London 2018. Szykują się ciekawe spotkania, bowiem nie każdy zespół był stawiany w roli faworyta do gry w ćwierćfinałach. Przyjrzyjmy się zatem, kto w nich teoretycznie powinien mieć większe szanse.

Germany BIG

Faza Pucharowa
FACEIT Major London 2018
Pierwszy ćwierćfinał

20.09.2018
Godzina: 16:15

Ukraine Natus Vincere

Przyznam, że niezwykle się cieszę z sukcesu BIG, chociaż nie ukrywam, że po tym, jak „rzutem na taśmę” ta ekipa weszła do Fazy Nowych Legend, nie pokładałem nadziei w tym, że uda się jej awansować dalej. Niemniej jednak, jutro zaczynają się playoffy, a w nich – Berlin International Gaming. Coby było „śmieszniej”, Niemcy w ostatniej fazie zrobili lepszy wynik niż wcześniej. Ich emocjonalne podejście do gry, to coś, co sprawia, że aż chce im się kibicować. BIG już potwierdziło swoją wartość i z pewnością w toku systemu szwajcarskiego nie trafiało na „łatwych” oponentów. Ekipa Fatiha „gob b” Dayik rewelacyjnie rozpoczęła główną część majora. Pokonując FaZe Clan 16:5 zyskała sporego „kopa motywacyjnego”.  Jedynym problemem, jaki BIG napotkało w drodze po ćwierćfinał był mecz z compLexity Gaming. 

Natus Vincere nie można powiedzieć, że dobrze rozpoczęło zmagania w poprzedniej fazie. Ukraińska formacja była o włos od wygranej, jednak ostatnia runda należała do Astralis. Duńczycy wyrwali ten mecz 16:14, co zazwyczaj nie odbija się dobrze na psychice przegranych. Chyba, że mówimy o Na`Vi. Jest to jeden z najbardziej doświadczonych zespołów, który z pewnością ma jeden cel: zwycięstwo.

Musimy spojrzeć też na inną rzecz. Ten ćwierćfinał będzie swoistą powtórką finału ESL One: Cologne 2018. W Koloni ekipa Danila „Zeus” Teslenko pokonała BIG 3:1. Jakkolwiek by było, BIG przegrało „u siebie”. To może być dodatkowa motywacja, by zrewanżować się na Na`Vi i wyeliminować tę formację z najważniejszego turnieju w roku. Zwycięzcę tego meczu jest niezwykle ciężko wytypować. Mimo wszystko, Natus Vincere już niedawno pokonało BIG i może ten sukces powtórzyć. Nieco ponad rok temu, Zeus zdobył trofeum w Krakowie. To chyba najwyższy czas, by powtórzyć wyczyn…?

United States compLexity Gaming

Faza Pucharowa
FACEIT Major London 2018
Drugi ćwierćfinał

20.09.2018
Godzina: 19:45

Brazil MIBR

Prawdziwym hitem tego majora jest compLexity Gaming. Mało kto spodziewał się, że ten zespół w ogóle wyjdzie do playoffów, a co dopiero, że zrobi to z czystym kontem. Ba! Samo wyjście tej formacji z Fazy Nowych Pretendentów było dla niektórych szokiem, ale tak, nie przewidzieliście się i nie musicie iść do okulisty. Jeśli nie obserwowaliście poprzedniej części zmagań, to powtórzę: compLexity awansowało do ćwierćfinału z bilansem 3:0.

Na przeciwnym końcu tego bilansu stoi MIBR, które awans zapewniło sobie dopiero w ostatniej, piątej rundzie Fazy Nowych Legend. Początkowa porażka z TyLoo wskazywała na to, że dla brazylijskiej formacji nie będzie to najprostsza przeprawa w jej historii. Dobra, z mousesports MIBR wygrało do sześciu, a z G2 do 4, ale umówmy się – oba te składy nie pokazały niczego nadzwyczajnego. Ostatnim przystankiem podopiecznych dobrze nam znanego Janko „YNk” Paunovic był mecz z NiP. W nim też nie poszło im bez problemu. Wynik 2:1, gdzie jedną z tych dwóch wygranych map zwyciężyli dopiero po dogrywce, mówi sam za siebie.

Teoretyczni, compLexity weszło do playoffów z czystym kontem, a MIBR miało po drodze mnogość potknięć. Mimo to, nie byłbym taki pewny w stwierdzeniu, że Amerykanie grają na wyższym poziomie, niż ich jutrzejszy przeciwnicy. Pamiętajmy o tym, że rdzeń MIBR, czyli brazylijskie trio (FalleN, coldzera i fer) już dwukrotnie stawało na najwyższym stopniu podium majora oraz przez ostatnie dwa lata regularnie dominowało najważniejsze ligi świata. Jest to też zespół, który potrafi wyjść z najtrudniejszej sytuacji, czego nie można powiedzieć z czystym sumieniem o compLexity. Więc tak, w tym spotkaniu to MIBR powinno być górą.

Team Liquid logo

United States Team Liquid

Faza Pucharowa
FACEIT Major London 2018
Trzeci ćwierćfinał

21.09.2018
Godzina: 17:15

Ukraine HellRaisers

Drugi ćwierćfinałowy dzień moim zdaniem dostarczy nam zdecydowanie więcej emocji niż pierwszy. W piątek spotkaniem otwierającym będzie Liquid vs HellRaisers. Pierwsza z tych drużyn jest fenomenem ostatnich dwóch tygodni. Najpierw, Amerykanie z czystym kontem przeszli przez Fazę Pretendentów, by później powtórzyć ten sukces w Fazie Nowych Legend londyńskiego Majora. Trzeba w tym miejscu napomknąć, że w pierwszym etapie zmagań, Liquid pokonało HellRaisers. Miało to miejsce na Inferno, więc możemy spodziewać się, co HR zbanuje jako pierwsze (jeśli oczywiście Team Liquid szybciej nie wybierze tej mapy).

Po drugiej stronie na starcie stanie HellRaisers. Ekipa ta pokonała Cloud9, TyLoo Fnatic, z czego Szwedów w piątej rundzie zmagań. To, co momentami robi ISSAA ANGE1 jest niesamowite, jednak ta dwójka nie może wciąż „ciągnąć” całego zespołu, gdyż pozostali trzej jego reprezentanci nie zawsze prezentują taką formę, jaką powinni. Właśnie dlatego uważam, że powinniśmy ujrzeć w tym spotkaniu trzy mapy, z których ostatecznie zwycięsko wyjdzie Team Liquid. Patrząc wstecz, ta formacja popełniała mniej błędów i całościowo prezentowała się po prostu lepiej.

Denmark Astralis

Faza Pucharowa
FACEIT Major London 2018
Czwarty ćwierćfinał

21.09.2018
Godzina: 20:45

European Union FaZe Clan

Proszę Państwa, proszę zapiąć pasy, gdyż szykuje nam się tutaj przedwczesny finał! Obecny numer jeden rankingu HLTV oraz zespół, który już niemal odpadł z tego turnieju, gdy nagle zmienił prowadzącego i wystrzelił w kierunku playoffów.

Astralis w zakończonej w niedzielę fazie przegrało tylko raz – z Team Liquid. „Do trzech razy sztuka” – jak mówi znane porzekadło. Po dwóch zwycięstwach na Inferno, wreszcie Duńczycy musieli uznać wyższość innej formacji na tej lokacji. Ta porażka nie wybiła ich z rytmu, gdyż w następnym spotkaniu pokonali MIBR. Pod przywództwem Lukasa „gla1ve” Rossander, poza tym jednym potknięciem w meczu z Amerykanami, Astralis gra rewelacyjnie. Nie można było tego powiedzieć o grze FaZe Clan, które po przegranej na BIG NaVi zawisło na krawędzi przepaści. Dopiero zmiana lidera z karrigana na NiKo odmieniła los drużyny. Od meczu z mousesports jakbyśmy widzieli inny team.

Astralis prezentuje się ostatnio lepiej niż FaZe Clan i to nie podlega wątpliwości. Mimo wszystko, te zespoły mają już wspólną historię i wiele wspaniałych pojedynków. Nie raz, nie dwa prześcigały się w walce o miano numeru 1. To nie jest tylko kwestia awansu do półfinału. Patrząc jednak na grę zarówno jednych, jak i drugich, Astralis w Fazie Nowych Legend prezentowało się po prostu lepiej, o czym świadczy bilans Duńczyków. I z bólem serca (tak, jestem fanem FaZe) muszę przyznać, że to Duńczycy powinni wyjść z tego pojedynku „z tarczą”. Z drugiej strony jednak, te formacje nie grały jeszcze ze sobą po zmianie kapitana w FaZe. Jednego możemy być pewni. Wyniki będą wyrównane!

Polska transmisja z FACEIT Major London 2018 dostępna jest pod tym linkiem.