Chińska formacja TyLoo stanęła na wysokości zadania i po niezwykle emocjonującej grze pokonała stawiane w roli faworyta MIBR. Chińczycy potrzebują jeszcze dwóch wygranych, by awansować do fazy pucharowej FACEIT Major London 2018.

Brazil MIBR

13

Faza Nowych Legend
FACEIT Major London 2018
Runda pierwsza
Bilans 0-0

Inferno
(11:4; 2:12)

China TyLoo

16

Inferno

MIBR rozpoczęło ten mecz od zwycięstwa w pistoletówce. Antyterroryści wykorzystali przewagę broni i już po chwili mieli trzypunktowe prowadzenie. Pierwszy full należał do TyLoo. Chińćzycy nie zdołali pójsć za ciosem. Resetując ekonomię oponentów, Made in Barazil zyskało okazję do dalszego powiększenia różnicy, która dzieliła tę formację od TT. Jeden z najbardziej doświadczonych zawodników na całym majorze – Gabriel „Fallen” Toledo, przeżywał póki co swoją drugą młodość. Raz za razem udowadniał, dlaczego jest jednym z najlepszych, o ile nie najlepszym snajperem na świecie. Po ośmiu tryumfach z rzędu, MIBR zapewniło sobie zwycięstwo w pierwszej połowie. Dziewięć rund – tyle zajęło TyLoo znalezienie sposobu na przełamanie defensywy oponentów. „Jedna jaskółka wiosny nie czyni” – mawia znane polskie powiedzenie. Tak samo ta jedna runda nie oznaczała tego, że TyLoo zrobi comeback. MIBR grało swoje. Ostatecznie, ta część rozgrywki zakończyła się wynikiem 11:4. 

Sytuacja odwróciła się wraz ze zmianą stron. TyLoo wygrało drugą pistoletówkę i rozpoczęło nią comeback. Sytuacja odwróciła się o sto osiemdziesiąt stopni. Teraz to Brazylijczycy byli bezradni, a TyLoo rozdawało karty. Chińska ekipa doprowadziła do remisu 12:12. W tym momencie Marcelo „coldzera” David wziął grę na swoje barki i broniąc bomby wygrał clutcha 1 vs 2. Szykowała się naprawdę niezwykle emocjonująca końcówka tego meczu. Ekipa BnTeTa wykonała zadanie i wygrała spotkanie 16:13.

Polska transmisja z FACEIT Major London 2018 dostępna jest pod tym linkiem.