FACEIT Major w Londynie będzie trzynastą odsłoną najbardziej prestiżowych rozgrywek w świecie Counter-Strike'a. Niektórzy zawodnicy przeszli trudną drogę, aby powrócić na turniej tej rangi. Teraz nadszedł czas na ponowne pokazanie swoich możliwości.

Dokładnie 1741 dni temu rozpoczął się DreamHack Winter 2013. Pojutrze wystartuje natomiast trzynasty turniej najwyższej rangi w Counter-Strike'u: Global Offensive. Na liście uczestników znajdziemy czternastu graczy, którzy mieli okazję wystąpić na wszystkich eventach współorganizowanych przez Valve. Co więcej, Olof 'olofmeister' Kajbjer oraz Freddy 'KRIMZ' Johansson za każdym razem osiągali status legendy. Podczas tej drogi wielu zawodników zdążyło się jednak lepiej zaznajomić z rozczarowaniem. Utrata miejsca w czołowej ósemce, a później nieudane kwalifikacje od razu mogą spowodować odejście na dalszy plan. Rozgrywki w Londynie przyniosą nam kilka ciekawych, krócej lub dłużej wyczekiwanych powrotów. Teraz te osoby mają jeden cel – ponownie zaprezentować dobrą grę na największej ze scen.

 United States Spencer 'Hiko' Martin (Rogue) – ostatni Major: ELEAGUE Major Atlanta 2017

Rogue

Hiko jest zawodnikiem, który od początku obecnej wersji gry kręcił się w czołówce rodzimej sceny. Początek wyglądał obiecująco także pod względem występów na Majorach, wszakże pierwsza odsłona w Jönköping była pokazem solidnej dyspozycji compLexity. Drużyna Martina odpadła dopiero w półfinale, przegrywając z późniejszym triumfatorem – fnatic. W 2014 roku gościł on między innymi w Katowicach i Kolonii. Tam na drodze do sukcesu również stanęli Szwedzi, tym razem reprezentujący Ninjas in Pyjamas. Dwa pożegnania w ćwierćfinałach, choć w obu przypadkach to Amerykanie wychodzili na prowadzenie w pojedynkach best of 3. Sam Hiko zapisał się w historii Counter-Strike'a świetnymi zagraniami. Chyba każdy zaczynający przygodę ze śledzeniem profesjonalnej sceny trafiał na kompilacje, w których znajdowały się legendarne już momenty ówczesnego zawodnika Cloud9 z ESL One Cologne 2014 – frag na Christopherze 'GeT_RiGhT' Alesundzie na Dust 2, czy kapitalne odbicie bombsite'u A na Mirage'u przeciwko dignitas przy wyniku 14:14.

Początkowo pod banderą Team Liquid nie szło już tak dobrze. Lekiem na te problemy miało być zakontraktowanie Aleksandra 's1mple' Kostylieva. Niemrawy start nie zwiastował powodzenia, lecz w decydujących rundach zespół przechylił szalę zwycięstwa na swoją korzyść w starciu z HellRaisers i awansował na MLG Columbus 2016. Tam byliśmy świadkami jednego z najlepszych występów amerykańskiej drużyny na Majorze. Na jej nieszczęście, połączyło się to z comebackiem wspominanym do dziś. Liquid przyjęło tam rolę statysty, a koncert rozgrywało Luminosity. Brazylijczycy powrócili na dwóch mapach, niszcząc marzenia graczy i publiczności o wielkim finale. Jednak co się odwlecze, to nie uciecze. Hiko wraz z kolegami dotarli jeszcze dalej na ESL One Cologne 2016 i do samego końca liczyli się w walce o trofeum. Ponownie silniejsza okazała się ekipa FalleNa, ale druga pozycja i tak była historycznym wyczynem.

Po rozgrywkach w Kolonii zespół na dobre opuścił s1mple, a Liquid musiało szukać kolejnego antidotum na problemy. Ostatecznie nie udało im się zaradzić, a Spencer Martin opuścił szeregi formacji. W lipcu zeszłego roku dołączył do Rogue, z którym spróbuje teraz chociaż trochę nawiązać do dawnej świetności. Pierwszy krok został wykonany, lecz kolejne będą niesamowicie trudne, patrząc na poziom rywalizacji. Owszem, wydaje się, że drużyna wkroczyła na właściwą ścieżkę, ale Major to zupełnie inny świat, niż chociażby DreamHack Open Austin, gdzie zajęła drugi stopień na podium.

Denmark Emil 'Magisk' Reif (Astralis) – PGL Major Kraków 2017

Magisk ma krótką historię na turniejach najwyższej rangi – zadebiutował dopiero w Atlancie w 2017 roku. Jednak jego kariera ruszyła na dobre zaledwie kilka miesięcy wcześniej. Wtedy dołączył do dignitas, z którym święcił pierwsze duże sukcesy w swojej przygodzie z profesjonalnym graniem. Wygranie EPICENTER 2016 miało być początkiem świetnej drogi składu dowodzonego przez MSLa. Rzeczywistość okazała się nieco bardziej brutalna, a zawodnicy nawiązali do lepszych czasów dopiero po zmianie barw na North. Wtedy też nadszedł premierowy występ Reifa na Majorze. Najpierw Duńczycy musieli walczyć przez pięć rund fazy grupowej, wygrywając w ostatniej 19:17, po czym w ćwierćfinale zmierzyli się z Virtus.pro. Obie ekipy triumfowały na lokacjach wybranych przez oponenta i wszystko rozstrzygało się na Cobblestonie. Osiemnastoletni Magisk osiągnął w pierwszej połowie niesamowite statystyki na poziomie 29-6, jego drużyna prowadziła 12:3. Comeback Polaków przyniósł ogromny zawód, a sam gracz schował tylko twarz w koszulkę ze złości i frustracji.

Na PGL Majorze w Krakowie North ponownie doszło do ćwierćfinału i musiało uznać wyższość Virtus.pro. Wtedy starcie było bardziej jednostronne, a później okazało się, że Magisk nie zagra już w tej formacji. Jak powiedział w wywiadzie na stronie virtus.pro Jakub 'kuben' Gurczyński, Duńczyk siedział ze łzami w oczach po zwolnieniu z zespołu. Polacy zaprosili go do stolika i próbowali pocieszyć mówiąc, że przed nim jeszcze wiele do osiągnięcia. Zanim jednak Reif zaczął dokładać na półkę kolejne trofea, miał jeszcze epizod w OpTic Gaming. Organizacja zdecydowała się na europejską piątkę, lecz to nie przełożyło się na finały wielkich turniejów.

Wtedy pojawiło się Astralis. Trochę z przypadku, bo po niespodziewanym odejściu Markusa 'Kjaerbye' Kjærbye, szansę otrzymał Magisk. I tak powstała najlepsza obecnie drużyna na świecie. Od wygranego 22 kwietnia DreamHacka Masters w Marsylii, Duńczycy okupują pierwsze miejsce w rankingu HLTV.org. Po tym dołożyli jeszcze trzy tytuły i co ciekawe, w każdym z tych finałów pokonali Team Liquid. Nie bez powodu są nazywani największym faworytem do wygrania Majora w Londynie. Nawet dwie porażki z North podczas zmagań w Sztokholmie nie mogą tego negować. A z pewnością skład ma jeszcze kilka asów w rękawie.

Sweden Richard 'Xizt' Landström (fnatic) – ESL One Cologne 2016

O historii Xizta na Majorach można napisać bardzo dużo. Uwaga, spoiler – temat Ninjas in Pyjamas zostanie poruszony jeszcze przy dwóch innych zawodnikach, łatwo się domyślić których. Landström wraz z kolegami zapisał się złotymi zgłoskami na kartach CS:GO, dominując wczesny okres tej wersji gry. Szwedzi sięgnęli po puchar na ESL One Cologne 2014, choć tylko jeden triumf w aż pięciu finałach z pewnością przyniósł nieco goryczy. Kłopoty na tej płaszczyźnie również zaczęły się w Kolonii, tylko że w 2016 roku. Wtedy NiP po raz pierwszy stracił status legendy po porażce z FlipSid3. Jak się okazało, zaczęło to rewolucję w legendarnym składzie. Początkowo nie decydowano się na pochopne zmiany. Zawodnicy próbowali naprawić sytuację bez dokonywania roszad. Z czasem było jednak coraz ciężej, a z formacją najpierw pożegnał się pyth, a później friberg. GeT_RiGhT, f0rest oraz Xizt walczyli o powrót na właściwą ścieżkę z dwoma graczami ściągniętymi z Epsilonu – REZem i drakenem. Stać ich było na zwycięstwo Intel Extreme Masters w Oakland, natomiast Major wciąż był poza zasięgiem ręki. 13 lutego, po ponad pięciu latach, Landström opuścił szeregi Ninjas in Pyjamas.

Przy zmianie barw dość szybko zaczęło się mówić, że doświadczony Szwed zasili fnatic. Domysły pokryły się w czasie ze zwyżką formy ekipy flushy, która wygrała IEM Katowice oraz WESG. Wydaje się, że właśnie dzięki temu kolejną szansę dostał Golden. Z usług Xizta skorzystało natomiast FaZe Clan, poszukujące wtedy stand-ina w miejsce olofmeistera. Europejska drużyna dobrze wpasowała nowego zawodnika do składu, co przyniosło efekt w postaci triumfu na IEM Sydney. Poza tym, solidnym wynikiem było też zajęcie najniższego stopnia podium na finałach siódmego sezonu ESL Pro League. Wszyscy członkowie zespołu okazywali wdzięczność byłemu graczowi NiPu, przed którym 25 maja oficjalnie otworzyła się okazja na nowy start.

Ostatecznie, fnatic zdecydowało się na dokonanie roszady i przygarnęło pod swoje skrzydła Xizta. Niedługo później zawodnik spotkał się tam ze starym znajomym – drakenem. Wyniki piątki pozostawiają jednak wiele do życzenia. Tylko raz wyszła ona do fazy pucharowej, natomiast trzykrotnie kończyła udział w turniejach na etapie grupowym. Być może zwyżka formy nadejdzie w Londynie. Wszyscy kibice liczą na podtrzymanie tradycji, przecież fnatic na każdym Majorze osiągało status legendy. Sam Landström powróci na prestiżowy event i na pewno ma sporo do udowodnienia.

France Edouard 'SmithZz' Dubourdeaux (G2 Esports) – ELEAGUE Major Atlanta 2017

Belgium Kevin 'Ex6TenZ' Droolans (G2 Esports) – MLG Columbus 2016

SmithZz i Ex6TenZ przenieśli się na Global Offensive z Counter-Strike'a: Source. Na początku nowej wersji gry byli wymieniani w gronie głównych kandydatów do przerwania dominacji Ninjas in Pyjamas. Do dziś rywalizacja VeryGames/Titan ze Szwedami jest uznawana za jedną z lepszych w historii CS:GO. Formacje spotkały się też na pierwszym Majorze – DreamHacku Winter 2013, gdzie w półfinale Francuzi polegli wynikiem 1:2. Drogi Dubourdeaux i Droolansa rozeszły się we wrześniu 2014 roku, kiedy to doszło do szufli na linii TitanLDLC. Nowy start na scenie szybko przyniósł kłopoty belgijskiemu prowadzącemu. VAC-bana otrzymał bowiem KQLY, co pociągnęło za sobą konsekwencje, takie jak dyskwalifikacja z DreamHacka Winter 2014. Po drugiej stronie sytuacja wyglądała lepiej, a zwieńczeniem pracy LDLC był triumf na wspomnianym turnieju w Jönköping. Od stycznia Titan wracało na właściwą ścieżkę i wydawało się, że dwa francuskie zespoły na długo zagoszczą w czołówce sceny. Gracze dowodzeni przez Ex6TenZa mieli jednak niesamowite problemy na Majorach i za każdym razem kończyli zmagania na etapie grupowym.

Francuz i Belg ponownie reprezentowali te same barwy po drugiej szufli. Szeregi EnVyUs zasilili kennyS i apEX, do Titan powrócili natomiast SmithZz oraz shox. Jak wspomniałem wyżej, nie naprawiło to słabszych rezultatów na turniejach najwyższej rangi. Ponadto, wyniki w innych rozgrywkach także pozostawiały wiele do życzenia. Na początku lutego piątkę przejęło G2 Esports i jak się okazało, była to końcówka gry Ex6TenZa w tym składzie. Szalę goryczy przelał słaby występ na MLG Columbus, po którym in-game leader pożegnał się z zespołem. Dubourdeaux walczył dalej, lecz drużyna pokazywała się dobrze tylko w maju i czerwcu 2016 roku. Francuski snajper nie potrafił też utrzymać regularnej formy, przez co był coraz częściej wyśmiewany. Ostatecznie, w lutym zdecydował się na przerwanie kariery gracza i został nowym trenerem formacji.

Trzy miesiące temu scenę poruszyła informacja o zmianach w G2. Na pierwszy rzut oka wyglądały one zaskakująco – po krótkim epizodzie z zespołem żegnał się mixwell, na ławce wylądowali za to NBK oraz apEX. Ich miejsce zajęli shox i dwaj bohaterowie tego tekstu, którzy ponownie przywdzieli trykot jednej organizacji. Dla nich był to powrót do gry na najwyższym poziomie. Owszem, Droolans reprezentował LDLC, lecz nie mógł tam liczyć na rywalizację ze światową czołówką. To właśnie w tym, wydawałoby się eksperymentalnym składzie, Francuzi awansowali do playoffów ESL One Cologne 2018. Teraz spróbują obronić miejsce z top 8 poprzedniego Majora, co byłoby przerwaniem złej passy Ex6TenZa i SmithZza.

Sweden Christopher 'GeT_RiGhT' Alesund (Ninjas in Pyjamas) – ESL One Cologne 2016

Sweden Patrik 'f0rest' Lindberg (Ninjas in Pyjamas) – ESL One Cologne 2016

Na koniec tekstu wracamy do Szwecji, ponieważ po ponad dwóch latach przerwy na Majorze pojawią się GeT_RiGhT oraz f0rest. Legendy walczą u swojego boku od początku 2009 roku. Nie bez powodu do niedawna przy okazji meczów Ninjas in Pyjamas vs. Virtus.pro zestawiano starcia skandynawskiego duetu z NEO i TaZem – statystyka robi wrażenie. Alesund i Lindberg byli dominatorami w początkowym okresie obecnej wersji gry. Ich występ na najważniejszym evencie gwarantował dojście do finału. Tak było przy pięciu okazjach, seria została przerwana dopiero na ESL One Cologne 2015, gdzie o triumf walczyły fnatic z EnVyUs. Choć tak jak pisałem wcześniej, odnieśli końcowy sukces na zaledwie jednym z tych turniejów. Zawsze dawali jednak gwarancję emocjonującego widowiska. Wraz ze zniżką formy na Majorach, przyszły też słabsze rezultaty w innych zmaganiach. Z czasem próżno było szukać NiPu na najwyższych stopniach podium. Scena zyskała nowe formacje na szczycie i pomimo dzielnej walki, Szwedom nie przybywało wielu pucharów w gablocie. 2015 był też pierwszym rokiem, kiedy w rankingu dwudziestu najlepszych zawodników CS:GO wg HLTV.org nie przewodził GeT_RiGhT. Zarówno on, jak i f0rest wypadli z czołowej dziesiątki.

ESL One Cologne 2016 to turniej, który rozpoczął majorową posuchę Ninjas in Pyjamas. Porażka z FlipSid3 i utrata statusu legendy oznaczała wtedy konieczność udziału w kwalifikacjach. Właśnie na tym etapie byliśmy świadkami jednego z najbardziej nieoczekiwanych rezultatów w historii CS:GO. Szwedzi przegrali z Vega Squadron 2:16 w meczu czwartej rundy eliminacji do ELEAGUE Majora w Atlancie, co oznaczało dla nich pierwsze w historii opuszczenie eventu tej rangi. Do czasu PGL Majora w Krakowie w składzie nastąpiła jedna zmiana – pytha zastąpił draken. Ofiarą kolejnego niepowodzenia w drodze do awansu był friberg. Jego miejsce zajął REZ. Młody strzelec z Epsilonu miał poprawić sytuację NiPu i początkowo wyglądało to nieźle. Zespół zdobył tytuł na DreamHacku Open Valencia oraz doszedł do półfinału DreamHacka Masters Malmö. Jak się okazało, była to cisza przed burzą. Skandynawowie ponownie nie dostali się nawet na Minora, a tym razem powstrzymali ich Polacy z PRIDE. Dopiero w Londynie osiągnęli upragniony cel, lecz w ciągu tych miesięcy z organizacją rozstali się Xizt oraz draken. Teraz, z dennisem i Lekr0 powalczą o powrót na salony z przytupem.

A gdzie znajdują się główni bohaterowie po dwuletniej przerwie? Niestety, jeśli chodzi o GeT_RiGhTa, znacznie obniżył loty. Statystycznie jest najsłabszym ogniwem swojej drużyny. Oczywiście, zdarzają się momenty, kiedy cała publika nagradza jego zagranie aplauzem, lecz w tym wszystkim brakuje systematyczności. Lepiej prezentuje się f0rest, który wciąż potrafi być głównym powodem zwycięstwa ekipy. Szczególnie było to widać podczas zakończonego wczoraj DreamHacka Masters w Sztokholmie. Na ośmiu mapach Lindberg osiągnął świetny rating 2.0 na poziomie 1.26. Ninjas in Pyjamas jest jednak zespołem, gdzie słabsza dyspozycja jednego zawodnika nie powinna spowodować wielkiej katastrofy. Talent jakim dysponują REZ czy Lekr0 może spokojnie wystarczyć do wypełnienia luk. Na Majorze każdy musi dodać coś od siebie, aby długo wyczekiwany powrót zakończył się powodzeniem.

Pamiętajcie, że wszystkie informacje o turnieju FACEIT Major London 2018 znajdziecie pod tym linkiem.