Tomek „exhie” Tuszko, to świeży nabytek CLEANT – marki, która zatrudniając formację psychasiada postawiła swój pierwszy krok na esportowej scenie. Porozmawialiśmy z nim, m.in. na temat współpracy z firmą słynącą z odzieży.

Olaf „Szeregowy” Ostrowski: Znaleźliście dom na czas ESL Mistrzostw Polski. Jest nim marka CLEANT. Czy istnieje jednak cień szansy, że z mixa zostaniecie drużyną i współpraca będzie trwała dłużej?

Tomek „exhie” Tuszko: Oczywiście! W najbliższym czasie gramy również zamknięte kwalifikacje do turnieju na PGA. Nikt nie powiedział że nasza współpraca skończy się na mistrzostwach Polski.

Widziałem, że szukaliście pracodawcy na Esportowych Świrach. To właśnie dzięki tej grupie złapaliście kontakt ze wspomnianą firmą?

Tak, dzięki mojemu postowi na wspomnianej grupie, jeden z założycieli CLEANT – Maksymilian Ekes dowiedział się o naszej trudnej sytuacji i rozpoczęliśmy rozmowy

CLEANT raczej nie kojarzy się z esportem. Myślisz, że mimo to ma potencjał, żeby zostać dłużej na scenie?

Na pewno pozostanie dłużej na scenie. Osoby odpowiedzialne za tę organizację mają o wiele większą zajawkę na esport, niż niejeden CEO dużego klubu.

Od pewnego czasu obserwujemy Ciebie ciągle w sklejkach. Kiedy przyjdzie pora, aby to zmienić?

Jako gracz czuję się o wiele swobodniej w tego typu projektach. Poza tym nikt ostatnio nie wyrażał chęci pozyskania mnie. Nie zostałem zaproszony do obserwacji w siedzibie x-kom AGO, nie otrzymałem żadnych ofert, więc pozostało mi luźne granie ze znajomymi i zaskakiwanie w różnych zmaganiach pokazując, że jednak coś umiem.

Wiele osób bazuje na tym jaki byłem w przeszłości i jaką przyklejono mi łatkę. Smutne jest to, że kiedy w innych krajach inwestuje się w młodych zawodników, zapewnia im wsparcie, w Polsce widzimy jedynie tego przebłyski. Nadal głównie bazuje się na tych samych twarzach, które prezentowały solidny poziom parę lat temu. Kto wie? Może brakuje u nas lekkiego szaleństwa podczas roszad i ryzyka, z którego mógłby wyjść skład będący w stanie utrzymywać się wysoko w rankingach.

Jak to się w ogóle stało, że Wasza ekipa, która tak jak kiedyś mi wspominałeś została stworzona w kilka minut, radziła sobie tak dobrze w różnych eliminacjach?

Spokojne oraz luźne podejście, brak większej presji w związku z niepowodzeniem oraz nastawienie, które mówi „wszystko możemy, nic nie musimy” daje swojego rodzaju komfort psychiczny. Sprawia on, że pozytywne wyniki przychodzą niezwykle łatwo.

Czy masz nadal myśli o zakończeniu kariery, czy już je porzuciłeś i chcesz walczyć dopóki Ci się nie uda?

Tylko raz informowałem o wczesnym przejściu na emeryturę. Teraz niektórym zdarza mi się to wypominać, ale wróciłem nie bez powodu. Zostanę przy CS-ie i pokażę wszystkim, że potrafię dużo osiągnąć!

Planem minimum na ESL MP dla CLEANT jest?

Zaskoczyć! Celujemy w zwycięstwo całego sezonu, jednak na początek dobrze byłoby zapewnić sobie fazę pucharową. Później będziemy mogli myśleć o trofeum.


CLEANT to jedna z najbardziej charakterystycznych niezależnych marek odzieżowych, jakie możemy spotkać na polskim rynku. Firma prowadzona wspólnie przez trzech braci, po raz pierwszy otworzyła się na rynek esportowy. Więcej o pozyskaniu psychasiada przez CLEANT możecie przeczytać tutaj.