Otwarte kwalifikacje prowadzące do regionalnych Minorów zbliżają się wielkimi krokami, a nowy system zaproszeń do zamkniętych turniejów eliminacyjnych wzbudza coraz więcej emocji.

Wielu organizatorów turniejów na scenie CS:GO rozdaje zaproszenia do swoich rozgrywek na podstawie rankingu 30. najlepszych zespołów, który jest prowadzony przez portal HLTV. Mnóstwo ekip wyznacza sobie długofalowe cele na podstawie tego zestawienia. Z pewnością każdy słyszał słowa zawodnika, który mówił, że na koniec pewnego okresu np. sezonu chcą znaleźć się na jednym z miejsc rankingu HLTV. Najprawdopodobniej dlatego nowy system zaproszeń do zamkniętych kwalifikacji do Minorów budzi sporo ambiwalentnych emocji.

ESL, czyli organizator pierwszego w 2020 roku Majora – ESL One: Rio, zdecydował się zmienić system zaproszeń do Minorów. Według nowych zasad, drużyny które otrzymają bezpośrednią przepustkę do turnieju eliminacyjnego, zostaną wyłonione na podstawie światowego rankingu od ESL. Firma ta, jako wykonawca wydarzenia, jak najbardziej ma prawo aby odnosić się do swojego zestawienia, lecz neL, jeden z najbardziej rozpoznawalnych międzynarodowych dziennikarzy esportowych, wytknął im pewne nieścisłości.

Według niego, w tym momencie zaproszenie do zamkniętych kwalifikacji do europejskiego Minora otrzymają drużyny: Ninjas in Pyjamas, Heroic, MAD Lions, GODSENT, OG, Movistar Riders oraz Heretics. Jednak jak wytknął neL, w zestawieniu ESL francuska ekipa posiada przestarzały skład, który zmienił się na początku stycznia. Innymi przykładami nierzetelności w prowadzeniu tego rankingu mogą być błędy w składzie GamerLegion i wciąż widniejące OpTic. Jeśli jednak bralibyśmy rozstawienie portalu HLTV, dwie ostatnie ekipy zmieniłyby się na Sprout i ex-Virtus.pro.

Głos w sprawie zabrał były zawodnik Ninjas in Pyjamas, obecnie reprezentujący barwy GamerLegion – Dennis „dennis” Edman. Szwed zarzucił ESL stronniczość w punktacji rankingu. Według niego sytuacja, w której zawodnicy nie wiedzą, którym rankingiem powinni się naprawdę „przejmować”, jest niedopuszczalna. Odmienne zdanie ma jednak Paweł „innocent” Mocek, który twierdzi, że jest to krok w dobrą stronę.

Oczywiście zaproszenie dla ex-Virtus.pro jest wyłącznie wyimaginowaną sytuacją i najprawdopodobniej do tego nie dojdzie. Mimo to zachęcamy do śledzenia dyskusji, którą możecie znaleźć w tym wątku na twitterze: