Ukraińsko-rosyjski skład pod banderą NAVI jest jednym z najwybitniejszych zespołów CS:GO w historii. Mimo obecnej sytuacji na świecie i agresji Rosji na Ukrainę, gracze nie dają się podzielić sytuacją geopolityczną, wciąż walcząc o obronę tytułu Mistrzów Świata, który zdobyli pod koniec ubiegłego roku. 

W świecie tradycyjnego sportu próżno szukać reprezentacji Rosji. Zgodnie z niedawno opublikowaną listą na łamach portalu CNN, związki prawie 30 dyscyplin sportowych wykluczyły repreztacje kraju agresora z oficjalnych wydarzeń, a wśród nich znalazły się m.in. piłka nożna, Formuła 1, czy tenis ziemny. Gdyby istniał podmiot odpowiadający za sport elektroniczny, esport mógłby również znaleźć się na tej liście, ponieważ jeszcze w lutym organizatorzy najważniejszych lig poinformowali swoich widzów o sankcjach nakładanych na rosyjskie drużyny. Jedną z pierwszych była marka BLAST, odwołując kwalifikacje dla regionu Wspólnoty Niepodległych Państw, blokując tym samym możliwość awansu rosyjskich graczy do ekosystemu turniejowego. 

Esport jest bardzo specyficzną dyscypliną, w której zawodnicy przede wszystkim reprezentują swoją organizację, nie kraj. Dlatego też zdecydowana większość organizatorów dużych imprez esportowych, jak chociażby ESL, twórcy “CS-owej Liga Mistrzów” – ESL Pro League, zdecydowali się dopuścić do gry rosyjskich graczy, stawiając im jednak szereg warunków, w tym przede wszystkim przymus gry pod neutralną nazwą oraz neutralną flagą. Zakazy dotknęły przede wszystkim dwa rosyjskie podmioty, które są sponsorowane z kieszeni oligarchów – Virtus.pro oraz Gambit. Pierwsza nazwa powinna brzmieć znajomo nawet osobom, które na co dzień nie śledzą cyfrowej rywalizacji. W latach 2014-2018 organizacja była reprezentowana przez legendarny polski skład, przez wielu nazywany Złotą Piątką. Liczne sukcesy zdobyte przez Virtusów, w tym tytuł Mistrzów Świata wywalczony w 2014 roku, wciąż pozostają w pamięci fanów na całym świecie. 

Jednak miłość kibiców do marki Vp, szczególnie tych znad Wisły, w ostatnich tygodniach przerodziła się w mniej przyjazne uczucia. To dlatego, że Gambit i Virtus.pro pokazały skrajnie odmiennie podejścia do nałożonych kar. O ile ci pierwsi okazali zrozumienie i opublikowali oświadczenie mówiące wprost “chcemy pokoju”, tak Virtus.pro oskarżyło społeczeństwo o “cancel culture” okazując całkowitą ignorancję i zaślepienie rosyjską propagandą. Można to skwitować jednym słowem – obrzydliwe. 

Kolejnym dowodem na to, że esport może funkcjonować ponad wszystkimi podziałami jest organizacja NAVI. Pięcioosobowy skład reprezentujący tę markę składa się z trzech Rosjan oraz dwóch Ukraińców, którzy pod koniec ubiegłego roku po raz pierwszy w swoich karierach zdobyli tytuł Mistrzów Świata w CS:GO, wzbogacając się przy tym o $1.000.000. 24 lutego, w dniu gdy wybuchła wojna w Ukrainie, gwiazda zespołu NAVI oraz obywatel Ukrainy Oleksandr “s1mple” Kostyliev wygłosił przemówienie na deskach sceny w katowickim Spodku mówiąc – nie mam do powiedzenia zbyt wiele, ale chcę żebyście wiedzieli, że esport jest poza polityką. Wszyscy nasi zawodnicy, gracze z innych zespołów oraz Wy, nie macie nic wspólnego z decyzjami podejmowanymi przez rząd. Całą moją karierę grałem u boku osób zarówno z Ukrainy, Rosji jak i Ameryki – wszyscy byli wspaniałymi ludźmi. Stoję u boku moich prawdziwych przyjaciół (koledzy z drużyny – przyp.red), z którymi wspólnie wygrywam i wspólnie przegrywam. Wszyscy chcemy pokoju na świecie. Wszyscy jesteśmy przerażeni. Musimy być przykładem dla całego świata, więc trzymajmy się razem jako jednostka z naszymi fanami, przyjaciółmi i wszystkimi, którzy chcą obejrzeć to wydarzenie (IEM Katowice 2022 – przyp.red). Przede wszystkim bądźmy ludźmi. Słowa te obiegły cały świat i wybrzmiały głośnym echem. Zawodnik był cytowany np. przez The Washington Post, czyli najstarsza i największa gazeta w Stanach Zjednoczonych, której pierwszy numer ukazał się w 1877 roku. 

W “obronie” rosyjskich esportowców, stanął właściciel również organizacji NAVI – Ukrainiec, który od samego początku wojny pomaga na froncie. Evhenyi Zolotarev w rozmowie z The Washington Post tłumaczył, że niewielu rosyjskich graczy podziela propagandę głoszoną w ich kraju, bo są ludźmi „nowoczesnymi” korzystającymi z internetu. Ponadto przyznał, że do tej pory nie spotkał się z żadną osobą z „branży”, która otwarcie wspierałaby wojnę w Ukrainie. 

NAVI już 14 kwietnia powróci do rywalizacji na międzynarodowym poziomie w europejskich kwalifikacjach do tegorocznych Mistrzostw Świata CS:GO – PGL Major Antwerp 2022, w pierwszym meczu mierząc się z zeszłorocznymi wicemistrzami – G2 Esports. Rosyjsko-ukraińska drużyna ponownie jest jednym z faworytów do podniesienia pucharu, co na pewno byłoby piękną laurką dla tego “esportowego mezaliansu”. Ich zmagania będzie można śledzić w serwisie Twitch, na kanale Piotra “izaka” Skowyrskiego. Organizatorem polskiej transmisji jest agencja GAM3RS_X. 

Wszystkie rozgrywki w ramach wiosennego wydarzenia PGL Major Antwerp 2022 będą transmitowane na kanale Piotra „Izaka” Skowyrskiego w serwisie Twitch. Partnerami polskiej transmisji z Mistrzostw Świata CS:GO są KFC, WK Dzik, Logitech, BestBet24, Grześki oraz Reebok.