W poniedziałkowy wieczór esportowy świat obiegła informacja o sprzedaży podmiotów ESL oraz FACEIT. Firmy trafiły w ręce Savvy Gaming Group.

Zaledwie kilka dni temu świat gamingowy ekscytował się kupnem studia Activision Blizzard przez Microsoft. Z kolei dziś na języki fanów esportu trafia równie gorący temat – ESL oraz FACEIT zostały wykupione za łączną sumę 1.5 miliarda dolarów przez firmę Savvy Gaming Group, finansowaną przez władze Arabii Saudyjskiej. Oba esportowe podmioty złączą siły tworząc tzw. ESL FACEIT Group.

Nie jest to pierwszy raz gdy władze Arabii Saudyjskiej próbują swoich sił w esporcie. W 2020 roku za marka NEOM miała stać się sponsorem najlepszej ligi Europy w League of Legends, lecz negatywny odzew społeczności oraz pracowników ligi spowodował natychmiastowe zerwanie współpracy. Podobny scenariusz zdarzył się w przypadku rozgrywek BLAST, gdzie dzień po ogłoszeniu współpracy, wycofano się z niej.

Wkup platformy FACEIT oznacza, że do tego samego podmiotu należeć będą dwie największe platformy CS:GO – faceit oraz ESEA. Może to być ogromna zmiana dla graczy Counter-Strike'a, zarówno tych niedzielnych jak i profesjonalnych. Savvy Gaming Group przedstawiło plany na najbliższą przyszłość, czyli:

  • Pracę nad lepszym systemem anty-cheat. Zbieranie danych z obu platform jednocześnie ma przyspieszyć pracę nad jeszcze lepszym oprogramowaniem zabezpieczającym przed oszukiwaniem.
  • Stabilny rozwój sceny amerykańskiej, która przez ostatnie dwa lata mocno podupadła. Zapowiedziano stabilniejszy kalendarz i więcej możliwości gry na rodzimym kontynencie.
  • Wsparcie scen regionalnych poprzez współpracę z mniejszymi organizatorami eventów.
  • Promocję projektu „path to pro” poprzez nagradzanie najlepszych graczy amatorów.
  • Nagrody za oglądanie transmisji CS:GO w postaci punktów na platformie FACEIT.

Na ten moment ciężko powiedzieć jak tak duże wydarzenie wpłynie na ekosystem esportowy na świecie oraz w Polsce. Na pewno ESL FACEIT Group będą dysponować zdecydowanie większymi budżetami niż do tej pory, co może przyspieszyć rozwój poszczególnych projektów. Z drugiej jednak strony firma podlega obecnie pod władze Arabii Saudyjskiej, co delikatnie mówiąc może utrudnić np. wsparcie sceny żeńskiej.