SK Gaming pokonało North w kolejnym starciu drużyn, które na swoim koncie mają po jednej wygranej i porażce. Ten tryumf sprawia, że Brazylijczycy potrzebują jeszcze jednego zwycięstwa do upragnionego awansu. Duńczycy z kolei nie mogą już popełnić ani jednego błędu.

Proces wyboru mapy:

  • Brazil SK Gaming odrzuca Nuke
  • Denmark North odrzuca Train
  • Denmark North odrzuca Mirage
  • Brazil SK Gaming odrzuca Overpass
  • Brazil SK Gaming odrzuca Inferno
  • Denmark North odrzuca Cobblestone
  • Mapa spotkania: Cache

Kolejny dzisiejszy mecz rozpoczął się od nożówki wygranej przez SK Gaming. Ekipa zdecydowała się na rozpoczęcie po stronie atakującej. Zdobycie rundy pistoletowej oraz wykorzystanie przewagi broni, dało brazylijskiej formacji trzypunktowe prowadzenie. North wykazało się bardzo dobrą obroną podczas fulla, który był czynnikiem rozpoczynającym bardzo szybką i prostą drogę do remisu. Na trzy potyczki, Duńczycy zakończyli tylko jedną w niepełnym składzie. Dobra passa nie została „pociągnięta” dalej. Antyterroryści ponownie musieli przełknąć gorycz porażki. Kolejne wyrównanie sprawiło, że SK Gaming zdecydowało się na wykorzystanie jednej z czterech taktycznych pauz. Po wznowieniu rozgrywki, terroryści zakupili wszystko, co tylko mogli. Tym razem jednak atak z TEC-ami nie okazał się być niebezpieczny, a North po raz pierwszy w tym meczu wyszło na prowadzenie. Sytuacja robiła się coraz ciekawsza. Dwupunktowa przewaga North nie utrzymała się zbyt długo. Bardzo zacięta walka sprawiła jednak, że SK Gaming wygrało pierwszą połowę zaledwie z jednym punktem przewagi – 8:7.

SK rozpoczęło drugą część mapy od wygranej pistoletówki. W tym momencie, Brazylijczycy rozpoczęli szaloną i bardzo szybką pogoń za zwycięstwem. Ubiegłoroczni zwycięzcy nie mieli wielkich szans na pójście za ciosem i zdobycie dwunastego punktu, bowiem ich przeciwnikom zostały jeszcze karabinki z poprzednich starć. Mimo wszystko, Fernando „fer” Alvarenga poradził sobie z clutchem 1 vs 1, zachodząc przeciwnika od jego tyłu. Na tablicy wyników widniał rezultat 13:7 dla brazylijskiej formacji. Drużyna Gabriela „FalleN” Toledo potrzebowała jeszcze tylko jednego punktu, by zyskać kilka szans na zwycięstwo. Podopieczni Caspera „ruggah” Due jednak się nie poddawali. Wszystko wskazywało na to, że SK wykorzysta pierwszy punkt meczowy. Swój zespół uratował jednak Emil „Magisk” Reif, który w krytycznym momencie poradził sobie z clutchem 1 vs 3. Zniszczenie ekonomii przeciwników dawało Duńczykom duże nadzieje na doprowadzenie do remisu i dogrywki. Na ich nieszczęście, w kolejnej rundzie zabrakło im czasu, a SK Gaming wygrało ten mecz 16:10.