Natus Vincere nie popisało się dobrą dyspozycją w meczu z Team Liquid. Amerykanie dominowali przez całe spotkanie, a ostatecznie wygrali 16:7.

Proces odrzucania map:

  • Natus Vincere odrzuca Cache
  • United States Liquid odrzuca Mirage
  • United States Liquid odrzuca Overpass
  • Natus Vincere odrzuca  Cobblestone
  • Natus Vincere odrzuca Nuke
  • United States Liquid odrzuca  Train
  • Mapą spotkania zostało Inferno –  Natus Vincere 7:16 United States Liquid

Team Liquid zaczął mecz po stronie CT, natomiast ekipa Na`Vi wcieliła się w rolę terrorystów. Ich pierwszy atak został powstrzymany przez defensywę Amerykanów, która nie dopuściła nawet do podłożenia bomby. Druga runda przyniosła nam ciekawą akcję, gdyż pięciu reprezentantów Natus Vincere spaliło się w krótkim odstępie czasu od granatu zapalającego. Grali oni czyste eco, ponieważ chcieli zaryzykować w trzeciej odsłonie i zakupić Galile. Nie przyniosło im to pozytywnych efektów i przegrywali już 0:3. Tak naprawdę, to wydawało się, że cały czas wszystko pod kontrolą ma Liquid. Byli praktycznie bezbłędni i cały czas utrzymywali bezpieczne prowadzenie. Na`Vi raz na jakiś czas zdobyło punkt, ale nie miało to większego znaczenia na rezultat, który i tak dla nich był beznadziejny. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 11:4 dla amerykańskiej formacji Team Liquid. Widać było po nich zdecydowanie lepsze przygotowanie, niż u enemy, którzy ewidentnie dalej nie poprawili swojej słabej dyspozycji.

Czy jest szansa na comeback? Na to pytanie odpowiedź mieliśmy dostać podczas rundy pistoletowej. Natus Vincere od dobrego roku ma poważny kryzys, jeśli chodzi o ich formę i przydałby im się w końcu jakiś udany występ. Spotkanie z Liquid od początku nie wyglądało dobrze, a druga połowa nie przyniosła nam ciekawszych rund. Cały czas to Amerykanie dominowali i mimo, że mieli lekkie problemy na początku po zmianie stron, to Na`Vi i tak nie potrafiło tego w pełni wykorzystać i przejąć inicjatywy. Twistzz i spółka w miarę szybko dokończyli dzieło zniszczenia – wygrali wynikiem 16:4.

Przypominamy, że warto zajrzeć tutaj, jeżeli brakuje Wam informacji o ESL One Cologne 2017.