Coś nieprawdopodobnego. Natus Vincere pokonało G2 Esports w pierwszym ćwierćfinale podczas zmagań na ESL One w Kolonii. Drużyna, której kapitanem jest Denis „seized” Kostin okazała się być lepsza od przeciwników na dwóch kolejnych mapach.

Proces wyboru map:

  •  Natus Vincere odrzuca Cache
  • France G2 Esports odrzuca Mirage
  •  Natus Vincere wybiera Overpass
  • France G2 Esports wybiera Nuke
  •  Natus Vincere odrzuca Inferno
  • France G2 Esports odrzuca Train
  • Mapa decydująca: Cobblestone

de_overpass

Faza pucharowa zaczęła się wyśmienicie dla G2 Esports. Rozpoczynająca po stronie broniącej ekipa wygrała rundę pistoletową, po której od razu zaczęła powiększać swoją przewagę. Wykorzystanie lepszej sytuacji finansowej dało Francuzom prowadzenie 3:0. Niestety, ale Natus Vincere nie udało się wygrać fulla. Porządny zastrzyk gotówki po pięciu przegranych z rzędu, sprawił, że ekipa Denisa „seized” Kostin wreszcie zdobyła swój pierwszy punkt. Terroryści jednak nie zdołali pójść za ciosem. Nie wychodziło kompletnie nic. Podopiecznym Edouarda „ShmitZz” Dubourdeaux wręcz przeciwnie. Przewaga G2 Esports wynosiła już 8:1. Dopiero w tym momencie, Na`Vi zdołało wyeliminować wszystkich oponentów.  To był ostatni moment, w których terroryści mogli rozpocząć comeback. Richard „shox” Papillon wraz z zespołem był nie do powstrzymania. Do końca pierwszej połowy, Natus Vincere jeszcze dwa razy okazało się być lepsze od antyterrorystów. Patrząc na to, że pierwszą mapą był de_overpass, prowadzenie G2 11:4 nie było aż tak kolosalne, jak na innych mapach typu mirage.

Na`Vi z pewnością nie jest drużyną, która po kiepskim początku daje się przytłoczyć. Świetna pistoletówka w wykonaniu zwycięzców ESL One w Nowym Jorku dała im ogromne szanse na powrót. Problem polegał jednak na tym, że G2 Esports zagrało force-buy w trzecim starciu połowy. Ten pomysł francuskiej ekipy okazał się być zgubnym dla antyterrorystów, którzy przegrywali na pierwszej mapie 6:12. NaVi tryumfowało w następnej potyczce, po której zawodnicy tego zespołu musieli przełknąć gorycz porażki z powodu Dana „apEX” Madesclaire, który zagrał wręcz fenomenalną rundę. Znaczna część gry podopiecznych Andreya „Andi” Prokhorov opierała się na barkach ich snajpera, czyli Ladislava „GuardiaN” Kovács. Nie dziwne więc, że to właśnie Słowak musiał poradzić sobie z clutchem 1 vs 2. Antyterroryści zbliżyli się wynikiem do przeciwników. Ci jednak nie mieli zamiaru odpuszczać. Dobry atak i wyczucie zamiaru obrońców dało G2 Esports czternasty punkt. Sytuacja robiła się coraz ciekawsza. NaVi jakby odzyskało wiatr w skrzydłach. Trzy rundy z rzędu dały wynik 14:13. Niestety, ale antyterroryści ulegli grającym anty-eco oponentom. Broniąc obydwa map-pointy, Natus Vincere doprowadziło do dogrywki.

Na`Vi rozpoczęło tę dogrywkę genialnie. Trzy świetne obrony sprawiły, że formacja miała aż trzy map-pointy po zmianie stron. G2 Esports odrabiało stratę w drugiej połowie OT, jednakże Francuzom nie udało się wygrać ostatniej, najważniejszej rundy. Natus Vincere zwyciężyło de_overpass wynikiem 19:17!

de_nuke

Tutaj początek również należał do G2 Esports, które rozpoczęło tym razem po stronie atakujących. Francuzi po wygraniu pistoletówki poradzili sobie z grającymi eco i anty-eco przeciwnikami. Na`Vi jednak zgarnęło pierwszego fulla. Przegrywający 2:5 antyterroryści musieli gonić przeciwników. Runda za rundą, Natus Vincere powracało do gry. G2 Esports zdobyło kolejny punkt. Francuska drużyna nie wiedziała jednak, że będzie on ostatnim w tej połowie. Antyterroryści najpierw doprowadzili do remisu 6:6, a później zakończyli pierwszą połowę z niezbyt dużą przewagą 9:6.

Druga połowa rozpoczęła się tak, jak można było przypuszczać, czyli od comebacku G2 Esports. Szybki remis 9:9 sprawił, że mecz momentalnie stał się bardziej zacięty. G2 wyszło na trzypunktowe prowadzenie 13:10. W tym momencie Natus Vincere zaczęło odrabiać straty. Po krótkiej taktycznej pauzie, z której skorzystała drużyna seizeda, Na`Vi ponownie zaskoczyło rywali. Na`Vi było na fali! Wybitna gra każdego z zawodników dała całej formacji dwa match-pointy. Wykorzystując pierwszy,  NaVi wygrało drugą i ostatnią mapę 16:13!