G2 Esports pokonało SK Gaming na Inferno i to własnie Francuzi zapewnili sobie awans do ćwierćfinałów ESL One w niemieckiej Kolonii. Brazylijczyków czeka jeszcze jedno spotkanie, które muszą wygrać, jeśli chcą obronić ubiegłoroczny tytuł.

Proces wyboru mapy:

  • Brazil SK Gaming odrzuca Nuke
  • France G2 Esports odrzuca Mirage
  • France G2 Esports odrzuca Train
  • Brazil SK Gaming odrzuca Overpass
  • Brazil SK Gaming odrzuca Cobblestone
  • France G2 Esports odrzuca Cache
  • Mapa spotkania: Inferno

Zapowiadający się na najciekawszy dzisiejszy mecz rozpoczął się od zdobytej przez SK Gaming nożówki, po której drużyna zdecydowała się na rozpoczęcie po stronie broniącej. Właściwy wynik spotkania został otwarty przez SK. Brazylijczycy zgarnęli rundę pistoletową oraz pokonali grających eco rywali. Full przypadł na trzecią potyczkę. G2 Esports rozegrało ją bardzo przytomnie i atakując bombsite „A”, francuska formacja, z odrobiną szczęścia, doprowadziła do remisu 2:2. Granie runda za rundę było bardzo wyniszczające dla ekonomii obydwu zespołów. Z tego jednak wyłamało się SK, które po chwili wyszło na prowadzenie 5:3. Brazylijczycy nie mieli zamiaru odpuszczać. G2 zaczęła się wymykać sytuacja spod kontroli. Nie dziwi więc fakt, że zespół zdecydował się na wykorzystanie taktycznej pauzy. Południowoamerykańska ekipa zapewniła sobie zwycięstwo w tej połowie. Pozostawało tylko pytanie, z jak dużą przewagą Brazylijczycy rozpoczną swoje zmagania po stronie terrorystów. Na pochwałę zasługuje tutaj Dan „apEX” Madesclaire, którego clutch 1 vs 2 podczas obrony bomby zmniejszył różnicę dzielącą oba zespoły do trzech punktów. Podobnie zakończyła się też cała pierwsza połowa. SK Gaming wygrało ją 9:6.

Podopieczni Edouarda „ShmitZz” Dubourdeaux rozpoczęli swoją grę po stronie antyterrorystó z przytupem, doprowadzając do remisu. Nie udało im się  objąć prowadzenia. SK nie miało najmniejszego zamiaru się poddawać. Nie dziwił więc fakt, że drużyna Gabriela „Fallen” Toledo skorzystała taktycznej pauzy. Terroryści nie nacieszyli się zbyt długo jednopunktową przewagą. Europejczycy zaczęli biec w kierunku wygranej. Już tylko dwie rundy dzieliły ich od ćwierćfinału. Mimo to, nic nie było pewne. W końcu ich przeciwnikami było samo SK Gaming. Terroryści ponownie skorzystali z pauzy. Po wznowieniu gry, G2 zyskało cztery match-pointy. Wykorzystując pierwszy, Francuzi awansowali do fazy pucharowej!