Ruszyło ESL One Cologne 2020! Choć tym razem profesjonaliści mierzą się przez internet, to i tak emocje sięgają zenitu.

  • Germany BIG 0:2 Germany Sprout

Widowisko rozpoczęło się od wybranego przez formację Pawła „dycha” Dychy Mirage'a. Po całkiem wyrównanym pojedynku udało jej się triumfować 16:12. Następnie przenieśliśmy się na Nuke'a, na którym… emocje sięgnęły zenitu! Pierwsza połowa przebiegła po myśli BIG, a w drugiej gdy obecne TOP 1 światowego rankingu HLTV było o krok od wygranej, na dobre przebudziło się Sprout. Powrót w ataku z 6:14 do 15:15 na lokacji, która jest znana z łatwiejszego CT był imponujący. Jeszcze większy podziw wzbudziła dogrywka, bowiem w niej bez większych problemów rozpędzony zespół Michała „snatchie” Rudzkiego dopiął swego – 19:16.

  • European Union OG 2:1 Sweden Ninjas in Pyjamas

Spotkanie między OG NiP było zacięte od samego początku. Ekipy na Inferno szły łeb w łeb, aż w końcu dotarły do rezultatu 15:15. Potrzebne było zatem kilka dodatkowych rund, żeby wyłonić lepszą drużynę. Została nią paczka Aleksiego „Aleksib” Virolainena, która triumfowała 19:16. Nie potrafiła jednak zamknąć zmagań na Trainie, na którym uznała wyższość enemy – 12:16. Przez to musiała przystąpić do trzeciej rywalizacji, która odbyła się na Mirage'u. Valdemar „valde” Bjørn razem z resztą swojego grona robił co mógł, żeby decydująca mapa wpadła na konto OG i koniec końców osiągnął zamierzony cel. Po dogrywkach zwyciężył 22:19!