Misja wykonana! Sprout po trzech mapach pokonało OG i zapewniło sobie udział w fazie pucharowej ESL One Cologne.

  • European Union OG 1:2 Germany Sprout

Na początek oba zespoły spotkały się na Trainie, którego wybrali reprezentanci niemieckiej organizacji. Grono Pawła „dycha” Dychy od pierwszych rund prezentowało znacznie lepszego CS-a od rywala. Nic zatem dziwnego, że udało mu się wypracować świetny wynik przed zmianą stron – 10:5. Po krótkiej przerwie Sprout dopięło swego zamykając zmagania rezultatem 16:9.

Następnie rywalizacja przeniosła się na Inferno, które chciało grać OG. Paczka Aleksiego „Aleksib” Virolainena nie była jednak w stanie zdominować enemy. Obserwowaliśmy zacięty bój, z którego po piętnastu starciach nie dało się zbyt wiele wywnioskować. Drużyna z dwoma Polakami na pokładzie prowadziła bowiem zaledwie 8:7, także sytuacja w meczu wciąż była otwarta. W drugiej części zawodów koniec końców mocniejsi okazali się członkowie formacji Nathana „NBK” Schmitt – 16:13.

Przyszła więc pora na rozegranie decydującej mapy – Nuke'a. Na nim byliśmy świadkami przejazdu w wykonaniu Sprout i to w ofensywie, która nie należy do najłatwiejszych zadań na tej lokacji. Michał „snatchie” Rudzki i spółka po pierwszej połowie wygrywali 13:2. Od awansu do finałowego etapu ESL One Cologne dzieliły ich zatem tylko trzy rundy, które w błyskawicznym tempie zdobyli zwyciężając pojedynek 16 do 3!