Szwedzka formacja fnatic awansuje do półfinału, w którym zmierzy się z Team Liquid. Szwedzi awans zapewnili sobie łatwą wygraną z Gambit Gaming.

Przede wszystkim warto zacząć od tego, że pierwsza mapa to wybór Gambit Gaming. Szwedzi zdeklasowali swoich rywali na mapie Train, nie pozostawiając jakichkolwiek szans na dobry wynik podczas pierwszej części ćwierćfinałowego spotkania. Mimo dobrego początku Rosjan, Szwedzi pokazali, że wracają do najlepszej formy i łakną zwycięstwa na turnieju w Kolonii.

CacheGambit Gaming 3:16 fnatic (3:12; 0:4)

Drugą mapę szwedzki zespół rozpoczął po stronie atakującej. Podczas rundy pistoletowej Szwedzi postawili na szybkie wejście na bombsite A, co się udało i w rezultacie, fnatic zdobywa swój pierwszy punkt. W prosty sposób wykorzystali oni również przewagę ekonomiczną, wypracowując trzy punkty przewagi. W momencie zakupienia broni przez antyterrorystów to Rosjanom udało się wyeliminować wszystkich przeciwników, lecz na ich niekorzyść, następna runda wpadła na konto szwedzkiego zespołu, niszcząc ekonomię Gambit. Mimo wszelakich prób ze strony Rosjan, szwedzki styl gry jak na razie pozostawał bezbłędny. Znakomita współpraca jak i indywidualne umiejętności Szwedów sprawiły, że antyterroryści mogli czuć się już przegrani, bowiem na półmetku fnatic prowadziło z wynikiem 12:3.

Druga połowa rozpoczęła się od nieudanego wejścia terrorystów na bombsite A, świetnie przygotowani Szwedzi pewnie obronili „najazd” rosyjskiego zespołu, zdobywając swój trzynasty punkt. Wykorzystując zdobytą wcześniej przewagę pieniężną fnatic doszczętnie zniszczyło rywala. Rosjanie ofiarnie próbowali jeszcze w jakikolwiek sposób nawiązać kontakt, lecz ich starania nie wystarczyły, by zaskoczyć Szwedów. Ostatecznie fnatic wygrywa mapę Cache z wynikiem 16:3, a całe spotkanie 2:0.

Zwycięstwo nad Gambit daje Szwedom awans do półfinału ESL One Cologne 2016, w którym już jutro zmierzą się z drużyną Team Liquid, pogromcą Natus Vincere. Czy Szwedzi zdołają powrócić na najwyższy poziom i sięgną po zwycięstwo w całym turnieju? O tym przekonamy się już niebawem!