Dobiegł końca czwarty tydzień ESL Mistrzostw Polski. Na fotel lidera ponownie wskoczyli gracze Illuminar, którzy zremisowali z AVEZ. Komplet punktów zdobyli z kolei zawodnicy PACT.

  • Poland PACT – Poland Cyberwolves (Overpass 16:8, Dust2 16:2)

W tej parze obyło się bez niespodzianki. Znajdujące się obecnie w dobrej formie PACT pokonało pewnie Łomżę 0,0% Cyberwolves. Już od pierwszych sekund spotkania Sobol i spółka zawiesili rywalowi wysoko poprzeczkę i prowadzili nawet 9:2, ostatecznie wygrywając pierwszą połowę 9:6. Po zmianie stron emocjonujący clutch 1vs1 wygrał gRuChA, który zapewnił swojej drużynie pistoletówkę, a także lepszą perspektywę na dalszą część spotkania. Widmo come-backu było jednak złudne dla Wilków, które w dwóch kolejnych rundach przegrywały clutche 1vs1. O wielkim pechu może mówić w tym momencie gabex, który w 18. rundzie był bliski ustrzelenia ACE'a i wygrania starcia 1vs3, ale w ostatniej chwili przegrał pojedynek z lunAticem. Był to ostatni dzwonek na zryw dla Cyberwolves, który jak wiemy się nie dokonał. W rezultacie PACT całe spotkanie 16:8.

Rywalizacja przeniosła się na Dusta2. Tutaj oglądaliśmy już mecz kompletnie jednostronny. Genialna forma całej drużyny PACT-u przyczyniła się do ogromnego prowadzenia po pierwszej połowie 13:2. Po zmianie stron ekipa Sobola postawiła tylko kropkę nad i, wygrywając mecz 16:2. Całkowita demolka Wilków, które odebrały już nie pierwszą tak brutalną lekcję CSa. PACT dzięki dwukrotnemu zwycięstwu umocnił się na trzeciej pozycji. Wilki zaś nadal są czerwoną latarnią ligi z bilansem 1-1-10.

  • Poland AVEZ – Poland Illuminar (Nuke 16:14, Train 11:16)

Pora na hit tej kolejki – spotkanie AVEZ kontra Illuminar, czyli pojedynek byłych kolegów z VPSnaxa i byaliego. Pierwsza odsłona starcia odbyła się na Nuke'u, gdzie obejrzeliśmy maksymalnie wyrównane spotkanie.  AVEZ, które zaczęło po stronie CT miało duże problemy z kontrolowaniem sytuacji na mapie. W rezultacie przegrywało już nawet 3:7. Mimo takiego wyniku, Ośmiornicom udało się odwrócić losy spotkania i zbliżyć się do przeciwnika na odległość jednego punktu na półmetku rywalizacji. Po zmianie stron Illuminar zaczęło jednak bezlitośnie punktować słabości rywala, uciekając im na wynik 13:7. Wówczas dokonał się przełom autorstwa Markosia, który wygrał sytuację 1vs3. Od tego momentu jego drużyna zaczęła regularnie punktować, a w stykowych chwilach nie zawodziły indywidualne umiejętności. Mowa tu szczególnie o rundzie nr 25, w której to KEi wygrał sytuację 1vs1. Później zaś kluczową rolę odegrał Kylar, zabijając trzech przeciwników i nawet eliminacja dwóch rywali przez innocenta nie przeszkodziła bombie wybuchnąć i tym samym AVEZ prowadziło już 15:13. Ostatecznie Ośmiornice po emocjonującej końcówce wygrały 16:14, zdobywając bardzo ważne trzy punkty w starciu z czołówką ligi, czyli iHG.

Drugą mapą pojedynku był Train. Tu niejako oglądaliśmy powtórkę z rozrywki – AVEZ wygrało dwie pierwsze rundy w roli CT, później straciło jednak kontakt z rywalem i przegrywało już 3:6. Ostatecznie Illuminar nie popełniło już błędu z Nuke'a, w porę się przebudziło i pierwszą połowę wygrało 9:6, mimo gry po stronie terrorystów. Po zamianie ról ekipa innocenta kontynuowała wygrywanie, widać było, że Illuminar na Trainie woli bronić. Efekt? Błyskawiczne prowadzenie 14:8. Wówczas przed podopiecznymi IMDa pojawiły się demony z przeszłości – AVEZ zaczęło swój nieśmiały come-back. Tym razem jednak w roli prawdziwej zapory dla rywali pojawił się mouzinho, który wygrał clutcha 1vs1, jednocześnie wyprowadzając swoją drużynę na prowadzenie 15:11. Tak przegrana runda definitywnie pogrzebała motywację Ośmiornic, które w kolejnej rundzie zostały rozbite przez rywali. Illuminar tym samym wygrało 16:11 i trzy zdobyte punkty pozwoliły wrócić im na pierwsze miejsce w tabeli ESL MP. AVEZ zaś musi zadowolić się czwartym miejscem i sześciopunktową stratą do najniższego stopnia podium, na którym przebywa obecnie PACT.