FaZe Clan musi jeszcze powalczyć o play-offy ESL One Cologne. Zespół NEO zmarnował pierwszą szansę, przegrywając z NRG. To Amerykanie mogą już cieszyć się z awansu do fazy pucharowej. Drugi mecz przyniósł eliminację Renegades.

  • United States NRG 2:0 European Union FaZe Clan (Mirage 16:11, Overpass 16:12)

Początek meczu przebiegał pod dyktando FaZe, które występowało po stronie atakującej. Drużyna dowodzona przez NEO w pewnym momencie prowadziła już 5:0, a jej porażka nadeszła w rundzie nr 6. Jedno zwycięstwo było tylko startem udanej drogi NRG, które znacznie przejęło inicjatywę na mapie. Po kapitalnej grze w obronie Amerykanie najpierw wyrównali, a następnie zapewnili sobie wygranie połowy na poziomie 8:5. W końcówce zobaczyliśmy natomiast wymianę jeden za jeden, a to oznaczało rezultat 9:6 do przerwy. Druga pistoletówka wpadła na konto FaZe, jednak zespół musiał odłożyć myśli o remisie na później, ponieważ został natychmiastowo zresetowany. NRG uniknęło tej pomyłki, a co więcej, ich passa trwała nawet przy okazji fulla przeciwnika. Ekipa stanislawa poniosła tylko jedną porażkę przed zapewnieniem sobie rund mapowych. Wtedy prowadziła 15:8, a po wykorzystaniu czwartej szansy mogła cieszyć się z triumfu 16:11. W starciu decydującym o zwycięstwie clutchem 1 vs 2 popisał się Ethan.

NRG było na fali po zwycięstwie na Mirage'u i znakomicie rozpoczęło Overpassa. Amerykański zespół wyglądał bardzo dobrze po stronie atakującej i jego prowadzenie wynosiło już 6:0. Od tego momentu FaZe się przebudziło i odwróciło losy spotkania. Zobaczyliśmy zupełnie odmieniony europejski zespół, który w większości przypadków łatwo radził sobie z ofensywnymi próbami oponenta. Do zakończenia połowy NEO wraz z kolegami stracili tylko jedną rundę, dzięki czemu przed przerwą mieli minimalną przewagę. Druga część Overpassa ponownie przyniosła prowadzenie NRG. Podopieczni ImAPeta nie pozwalali rywalowi się rozpędzić i wykorzystywali jego błędy, co przybliżało ich do play-offów.

  • Brazil FURIA 2:0 Australia Renegades (Nuke 16:9, Mirage 16:12)

Na początku Nuke'a to Renegades uzyskało czteropunktową przewagę, lecz od rundy nr 5 FURIA wzięła się do roboty i odrabiała straty. Solidna postawa w ataku przyniosła Brazylijczykom wyrównanie na poziomie 5:5. Następnie Australijczycy wrócili na chwilę na właściwe tory, jednak nie przełożyło się to na zwycięstwo połowy. KSCERATO i spółka sięgnęli po trzy ostatnie potyczki, co dało im minimalne prowadzenie 8:7 do przerwy. Dopiero po zmianie stron zobaczyliśmy większą dominację któregoś z zespołów. Spotkanie przebiegało pod dyktando FURII. Drużyna zaliczała tylko pojedyncze porażki, po których błyskawicznie się podnosiła. Skuteczna gra szybko zapewniła jej triumf 16:9.

Po przerwie zawodnicy obu zespołów przenieśli się na Mirage'a. Tam Brazylijczycy kontynuowali dobrą grę i w pewnym momencie prowadzili już 8:2. Od tego wyniku Australijczycy potrafili postawić się oponentowi, a udana końcówka w ich wykonaniu zmniejszyła stratę do zaledwie trzech oczek. Co więcej, po zmianie stron Renegades uzyskało upragniony remis. Nie wynikało to z całkowitej dominacji, ponieważ drużynie zdarzały się potknięcia, jednak od razu były one obracane w sukces. Kolejne wymiany jeden za jeden sprawiły, że na tablicy wyników widniało 12:12. Rundy decydujące o losach meczu padły już łupem FURII, która dopięła swego, wygrywając 16:12.