Faza grupowa ESL One Cologne 2019 dobiegła końca. W ostatnich spotkaniach Astralis pokonało Ninjas in Pyjamas, a Vitality poradziło sobie z Heroic. Duńczycy awansowali prosto do półfinału turnieju, a Francuzi uzupełnili listę ćwierćfinalistów.

  • Denmark Astralis 2:0 Sweden Ninjas in Pyjamas (Dust2 19:16, Inferno 16:8)
  • Denmark Heroic 0:2 France Vitality (Overpass 13:16, Inferno 14:16)

Astralis wywalczyło awans do półfinału ESL One Cologne 2019. Duńczycy byli najlepsi w grupie B, a w ostatnim spotkaniu tego etapu pokonali Ninjas in Pyjamas, choć samo starcie przyniosło im trochę problemów. Po wyśmienitej pierwszej połowie na Dust2, gdzie prowadzili 12:3, wydawało się, że spokojnie mogą już myśleć o Inferno. Szwedzka ekipa nie dawała jednak za wygraną i popisała się tak samo skuteczną grą w obronie. Powrót w regulaminowym czasie gry nie przełożył się na triumf, bowiem dogrywka padła łupem podopiecznych zonica. Zawodnicy przenieśli się na drugą lokację. Tam Astralis znacznie przejęło inicjatywę od czasu zakupu karabinów. Świetna postawa w roli terrorystów zaowocowała rezultatem 11:4. NiP przebudziło się dopiero od stanu 4:14, lecz tym razem strata okazała się zbyt wysoka. Dorobek punktowy f0resta i spółki zatrzymał się na ośmiu, przez co rozpoczną oni play-offy od meczu ćwierćfinałowego.

W drugim spotkaniu rozgrywanym o tej godzinie Heroic mierzyło się z Vitality. Duńczycy przegrali pistoletówkę i rundę anty eco na Overpassie, lecz od pierwszego fulla weszli na właściwą ścieżkę. Ich seria wyniosła pięć punktów, jednak to niemal wszystko, na co było ich stać w tej połowie. Francuzi odpowiedzieli jeszcze lepszą grą, dzięki czemu przed przerwą minimalnie prowadzili. Po zmianie stron znów byliśmy świadkami nieco dłuższych pass obu drużyn. Najpierw friberg i spółka osiągnęli rezultat 10:9, a następnie ekipa NBK- odskoczyła na 14:10. Na drodze Vitality pojawiły się kolejne problemy, lecz ich oponent potknął się na ostatniej prostej do remisu. Wtedy zawodnicy wykorzystali pierwszą możliwą szansę i wygrali 16:13.

Drugą mapą meczu o awans było Inferno. Heroic podniosło się po nieznacznej porażce i dobrze rozpoczęło tę potyczkę. W pewnym momencie zespół blameF prowadził już 8:3. Dopiero wtedy Vitality podjęło próbę zmniejszenia straty i udało im się dojść do przeciwnika na odległość trzech oczek. Co więcej, po przerwie Francuzi kontynuowali skuteczną grę, dzięki czemu zapewnili sobie rundy meczowe na poziomie 15:11. Wykorzystali dopiero ostatnią okazję, lecz mogli cieszyć się ze zwycięstwa 16:14 i biletu do ćwierćfinału.