AGO Gaming zwycięża Global Challenge dwudziestego szóstego sezonu ESEA MDL. Polski zespół pokonał Space Soldiers w wielkim finale, choć na obu mapach dość znacznie przegrywał po pierwszej połowie.

  • de_Mirage – Poland AGO Gaming 22:18 Space Soldiers Turkey

Space Soldiers wygrało pistoletówkę na wybranej przez siebie mapie, a moment później powiększyło prowadzenie do 3:0, dzięki wykorzystaniu przewagi ekwipunku. AGO Gaming zrewanżowało się na pierwszym fullu, kiedy to clutcha 1 vs 2 ugrał Damian 'Furlan' Kisłowski. Po chwili Polacy powtórzyli swój sukces, choć znów zachowali zaledwie jeden karabin. To jednak się nie zemściło, a na tablicy wyników pojawił się remis 3:3. Dopiero wtedy turecka formacja wróciła do gry, a co więcej, jedno zwycięstwo zniszczyło też ekonomię jej oponenta. Od tego momentu to właśnie terroryści przejęli inicjatywę i dominowali nad rywalem. To znalazło odzwierciedlenie w wyniku, ponieważ po zdobyciu pięciu rund z rzędu byli już pewni wygrania połowy. ,,Anioły” zdołały odpowiedzieć, lecz jak się okazało, różnica między obiema stronami nie uległa zmianie. Cztery ostatnie starcia były bowiem dwoma wymianami jeden za jeden, a to oznaczało rezultat 10:5 do przerwy.

AGO Gaming zdobyło rundę pistoletową po dobrym ataku na bombsite B, ale po chwili nie poradziło sobie z rywalem grającym force'a. Ta pomyłka musiała zmotywować Polaków, ponieważ błyskawicznie odpowiedzieli tym samym. Moment później uniknęli kolejnej pomyłki, dzięki czemu zmniejszyli stratę do dwóch punktów. Wydawało się, że Space Soldiers odpowie po uzyskaniu pełnego wyposażenia, ale Dominik 'GruBy' Świderski popisał się świetnym clutchem 1 vs 3. Solidna gra ofensywna terrorystów sprawiła, że wynik uległ wyrównaniu na poziomie 11:11. Co więcej, na tym nie poprzestali i to oni jako pierwsi zaczęli przybliżać się do tryumfu. Space Soldiers przerwało dominację przeciwnika dopiero przy stanie 11:13. Tureccy zawodnicy wzięli się w garść i oprócz doprowadzenia do remisu, potrafili także jako pierwsi zapewnić sobie rundę mapową. Nie wykorzystali jej, co przenosiło nas na dogrywkę.

Pierwsza część OT minimalnie lepiej poszła Space Soldiers, które po stronie broniącej prowadziło 17:16. Po zaprezentowaniu jednego dobrego ataku na ich koncie pojawiły się dwie szanse na zakończenie Mirage'a. Jednak ponownie nie udało im się wygrać spotkania. Dopiero druga dogrywka wyłoniła zwycięzcę. AGO Gaming pokazało bezbłędną grę w defensywie, po czym dopełniło to wykorzystaniem pierwszej możliwej okazji na wygranie. Wynikiem końcowym mapy było 22:18.

  • de_Train – Poland AGO Gaming 16:12 Space Soldiers Turkey

Druga mapa rozpoczęła się od trzypunktowego prowadzenia Space Soldiers po udanej pistoletówce i dwóch następnych potyczkach. Wydawało się, że pierwszy full będzie kontynuacją tej dobrej passy, ponieważ ngiN poradził sobie z GruBym w sytuacji 1 vs 1, lecz zabił się skacząc z pociągu. Moment później byliśmy świadkami wymiany jeden za jeden, po której to jednak turecki zespół wrócił na właściwą ścieżkę. Przed kolejnym przełamaniem odskoczył on na pięć oczek. AGO odpowiedziało przy stanie 2:7, lecz na ich nieszczęście, ponownie spotkali się z błyskawicznym resetem. Przewaga ekonomiczna pomogła ekipie XANTARESa w ucieczce z wynikiem. Po raz kolejny dominowała ona nad przeciwnikiem, a passa została przerwana dopiero w piętnastej rundzie. Tym samym wynikiem przed zmianą stron było 11:4.

Początek drugiej połowy przyniósł zmniejszenie straty w wykonaniu AGO po tym, jak wygrali pistoletówkę oraz starcie anty eco. Tym razem nawet pełny ekwipunek nie pomógł Space Soldiers w przełamaniu rywala, a różnica między obiema drużynami cały czas się kurczyła. Okres świetnej gry defensywnej sprawił, że Polacy wreszcie wyrównali na poziomie 11:11. Ponadro, na tym nie poprzestali i wciąż nie pozwalali rywalowi nawet na zajęcie bombsite'ów. ,,Anioły” były blisko zapewnienia sobie punktów meczowych, lecz przy stanie 14:11 Calyx ugrał clutcha 1 vs 5. Furlan wraz z kolegami nie załamali się tym ogromnym błędem i błyskawicznie powrócili na zwycięską ścieżkę, co dało im trzy szanse na zakończenie spotkania. Po chwili mogli już cieszyć się z tryumfu 16:12.