Virtus.pro po raz drugi kończy sezon ESEA MDL na czwartym miejscu. Polacy musieli uznać wyższość Spirit, przez co stracili szansę na awans do ESL Pro League. Nie wystąpią także na Global Challenge.

Russian Federation Spirit

2

Faza pucharowa
ESEA MDL Season 27 Europe
Mecz o trzecie miejsce

Inferno
(7:8; 9:5)

Cobblestone
(7:8; 9:2)

Virtus.pro Poland

0

Inferno

Team Spirit od początku przejęło inicjatywę na swojej mapie. Zespół wygrał pistoletówkę, a moment później wykorzystał przewagę wyposażenia i powiększył prowadzenie do 3:0. Virtus.pro odpowiedziało po uzyskaniu karabinów, jednak po chwili spotkało się z resetem. Terroryści mieli lepszą sytuację ekonomiczną, dzięki czemu mogli budować swój wynik. Potknęli się dopiero przy stanie 6:1. Polacy podjęli próbę comebacku i należycie wykonali zadanie. Druga część połowy należała całkowicie do nich. Do końca oddali zaledwie jedną rundę, co oznaczało rezultat 8:7 na ich korzyść.

Po zmianie stron byliśmy świadkami przebudzenia Spirit. Rosyjska formacja ponownie wygrała pistoletówkę, przegrała pierwszego fulla i zdołała błyskawicznie przełamać oponenta. Co więcej, na drodze po punkty mapowe przegrała tylko jedno starcie, a to przełożyło się na wynik 15:10. Virtus.pro walczyło o dogrywkę, jednak obroniło trzy z pięciu szans przeciwnika. Tym samym, rezultatem końcowym Inferno było 16:13 dla Spirit.

Cobblestone

Rosjanie kontynuowali dobrą grę na początku drugiej lokacji. Tym razem nie dali się przełamać nawet po uzyskaniu pełnego ekwipunku przez Virtus.pro. Polacy mieli spore problemy z powstrzymaniem dobrze atakującego rywala. Skuteczny rewanż antyterrorystów nadszedł dopiero przy stanie 0:7. Ponadto, przejęli inicjatywę i zaczęli odrabiać stratę. Świetna gra po stronie broniącej i kilka wygranych sytuacji 1 vs 1 sprawiła, że na tablicy wyników pojawił się remis 7:7. Piętnasta runda także poszła po myśli drużyny NEO, dzięki czemu to ona prowadziła do przerwy 8:7.

Na początku drugiej połowy Spirit odzyskało prowadzenie i przed fullem rywala odskoczyło na dwa oczka. Virtus.pro zakupiło karabiny, lecz nie potrafiło ich dobrze wykorzystać. Rosjanie dość szybko przybliżali się do tryumfu w tym spotkaniu. Bezbłędna gra po stronie broniącej zapewniła im aż sześć punktów przewagi. Dopiero wtedy zobaczyliśmy skuteczny atak w wykonaniu polskich zawodników. Zdołali oni ponowić sukces, jednak nie uchronili się przed rundami meczowymi dla przeciwnika. DavCost wraz z kolegami nie kazali długo czekać na zakończenie i wygrali 16:10.