Virtus.pro miało drugą, realną szansę zakwalifikowania się do najbliższego sezonu ESL Pro League, niestety drugi raz ulegają swojemu przeciwnikowi. OpTic Gaming może cieszyć się z awansu, a Polacy nadal muszą walczyć w relegacjach.

OpTic

 Denmark OpTic Gaming

2

Europejskie relegacje
 ESL Pro League Season 8
Finał górnej drabinki

Nuke
(9:6; 7:2)

Mirage
(12:3; 4:7)

Poland Virtus.pro

0

Nuke

Pistoletówka wpadła na konto Virtus.pro. Dzięki temu mogli oni bez problemu zdobyć kolejny punkt, wygrywając na starciu z lepszym ekwipunkiem. W potyczce na fullu znów Polacy okazali się lepsi i dzięki dobrej obronie wygrywali już 3:0. Następnie przyszedł kryzys, ponieważ OpTic Gaming ugrało cztery rundy z rzędu. Odpowiedź VP niewiele dała, bo Duńczycy szybko zresetowali ekonomicznie zawodników znad Wisły i znów zaczęli powiększać swoją przewagę. Końcówka pierwszej połowy to ciągła wymiana ognia. Obie ekipy dodały jeszcze po dwa oczka do swojego konta, przez co z wyniki mogli być zadowoleni gracze z Danii.

Po zmianie stronie w pistoletówce lepiej zaprezentowała się tym razem formacja k0nfiga, która szybko po tym zdobyła następny punkt. Druga część spotkania była niezwykle wyrównana, ale na dłuższą metę, to właśnie Snappi i spółka byli drużyną lepszą. Na każdą stratę oczka odpowiadali tym samym, ale dwukrotnie, dzięki czemu zakończyli oni pierwszą mapę wynikiem 16:10.

Mirage

Od początku mapy Mirage OpTic Gaming za wszelką cenę chciało udowodnić swoją wyższość nad rywalem. To im się udawało, ponieważ Virtus.pro po stronie atakującej kompletnie sobie nie radziło. Obrona Duńczyków była szczelna niczym Wielki Mur Chiński, przez co bez najmniejszego problemu pierwsze siedem rund wpadło właśnie na ich konto. W ósmej potyczce w końcu byliśmy świadkami zdobytego punktu przez Polaków, ale nie dało to im zbyt dużo, ponieważ już w kolejnym starciu polegli, przez co zostali zresetowani ekonomicznie. NEO i spółka trochę odżyli i pod koniec pierwszej połowy zdołali jeszcze wyrwać na swoją korzyść dwie rundy.

W drugiej części mapy Snappi uratował swoich rodaków, wygrywając w sytuacji 1vs2. Virtus.pro po tych dwóch przegranych potyczkach rozpoczęło powrót. Powrót, który dawał realną nadzieję na sukces i to,  że zobaczymy trzecią mapę. Niestety na rundzie z samymi pistoletami Polacy polegli, przez co zwycięska passa siedmiu starć z rzędu nie przyniosła oczekiwanego efektu i OpTic Gaming zakończyło całe spotkanie na dwóch mapach.