Virtus.pro nie wykorzystuje trzeciej szansy na awans do dziewiątego sezonu ESL Pro League. Team Kinguin tym razem okazuje się lepsze i to ich zobaczymy w przyszłym sezonie Pro Ligi.

Porażka z 3DMAX, porażka z OpTic Gaming i porażka w rewanżu z Team Kinguin – tak kończą się relegacje do dziewiątego sezonu ESL Pro League dla Virtusów.

Virtus.pro w relegacjach raz poradziło sobie z Pingwinami, pokonując ich na dwóch mapach. Jednak w rewanżowym pojedynku były potrzebne trzy lokacje. Lepiej rozpoczęła drużyna Filipa „NEO” Kubskiego, którzy na Trainie całkowicie zdominowali swoich przeciwników (5:16). Później zespoły zmierzyły na na Mirage, czyli wyborze Virtusów. Tam Team Kinguin okazało się odrobinę lepsze, wygrywając wynikiem 16:11. Decydującą lokacją był Nuke, gdzie Virtusi nie poradzili sobie po stronie antyterrorystów w drugiej połowie, przez co musieli uznać wyższość przeciwnika (16:12).

Team Kinguin awansowało do dziewiątego sezonu ESL Pro League, gdzie będzie występować u boku takich drużyn jak Astralis, FaZe Clan, czy Natus Vincere. Kinguin będzie jedyną polską drużyną w tych rozgrywkach, zajmując tym samym miejsce AGO Esports.