Natus Vincere zamknęło listę uczestników play-offów ósmego sezonu ESL Pro League. Drużyna dowodzona przez Zeusa wygrała dziś dwa spotkania, a awans do fazy pucharowej zapewnił im triumf nad Ghost.

 Ukraine Natus Vincere

2

Faza grupowa
Finały ESL Pro League Season 8
Finał drabinki przegranych grupy B

Inferno
(6:9; 5:7)

Train
(7:8; 8:7) (4:2)

Mirage
(9:6; 7:0)

Canada Ghost

1

Inferno

Natus Vincere wyszło zwycięsko z pistoletówki i starcia z lepszym wyposażeniem, a w tych dwóch rundach szczególnie błyszczał s1mple, który zdobył aż siedem eliminacji. Ghost przełamało rywala po uzyskaniu pełnego ekwipunku, choć musiało radzić sobie w sytuacji 3 vs 5. Takie zwycięstwo pozwoliło drużynie przejąć inicjatywę i szybko odskoczyła ona na 6:2. Co więcej, potrafiła też zresetować oponenta po jego jednym sukcesie. Wykorzystanie przewagi ekonomicznej zapewniło Kanadyjczykom triumf pierwszej połowy, kiedy na tablicy wyników widniało 8:3. Dopiero w końcówce ukraińsko-rosyjski skład zdołał trzykrotnie powstrzymać ofensywę wroga, dzięki czemu przegrywał tylko 6:9 przed zmianą stron.

Po przerwie Ghost wygrało pistoletówkę, lecz moment później dało się pokonać rywalowi, który zakupił ekwipunek po podłożeniu bomby. Natus Vincere podjęło walkę o wyrównanie, jednak początkowo nie potrafiło tego dokonać. Terroryści byli przełamywani odpowiednio przy stanie 8:10, 10:11 oraz 11:12. Po trzeciej z tych porażek Zeus i spółka nie potrafili już nawiązać kontaktu z przeciwnikiem. Zespół dowodzony przez steela najpierw zapewnił sobie cztery rundy mapowe, po czym wykorzystał pierwszą szansę i wygrał 16:11.

Train

Natus Vincere nieco podniosło się po wcześniejszej porażce i rozpoczęło Traina od czteropunktowego prowadzenia po stronie broniącej. W rundzie nr 5 nadszedł rewanż Ghost, który pozwolił drużynie przejąć inicjatywę. Dość szybko zniszczyła ona ekonomię rywala, co przełożyło się na remis 4:4. Utrata przewagi zmotywowała antyterrorystów i potrafili oni przerwać passę oponenta. Jak się jednak okazało, przy tym podejściu zdobyli tylko dwa punkty, po czym ponownie mapa przebiegała pod dyktando Kanadyjczyków. Od wyniku 4:6 steel wraz z kolegami stracili zaledwie jedną rundę, a to oznaczało rezultat 8:7 na ich korzyść do przerwy spotkania.

Po zmianie stron Na`Vi odzyskało prowadzenie, lecz tylko na chwilę, bowiem Ghost dwukrotnie potrafiło wyrównać stan meczu. Dopiero kolejne podejście dało terrorystom nieco większą przewagę. Najpierw odskoczyli oni na 13:11, a po błyskawicznym resecie rywala zapewnili sobie cztery szanse na zwycięstwo. Zawodnicy broniący potrafili obronić każdą z tych prób oponenta, co przenosiło nas na dogrywkę.

Pierwsza część OT należała do Natus Vincere, które po bezbłędnej stronie atakującej uzyskało prowadzenie 18:15. Tym razem skład wykorzystał drugą ze swoich szans, dzięki czemu wygrał 19:16.

Mirage

Początek Mirage'a należał do Ghost, które poradziło sobie z przeciwnikiem nawet na jego pierwszym fullu. Przy tym podejściu Kanadyjczycy objęli prowadzenie 4:0. Przewaga mogła być jeszcze wyższa, ale w rundzie nr 5 przebudził się Edward i czterema eliminacjami z AUG-a dał swojej ekipie pierwszy punkt. Moment później byliśmy świadkami wymiany jeden za jeden, a po niej Natus Vincere zdecydowanie przejęło inicjatywę. Solidna postawa w defensywie pozwoliła drużynie wyrównać na 5:5, lecz oni mieli większe apetyty. Ostatecznie, ich passa została przerwana dopiero w ostatnim starciu, co przełożyło się na przewagę trzech oczek po pierwszej połowie.

Druga część mapy należała do Na`Vi, które rozpoczęło ją od udanych ataków w pistoletówce i rundach z lepszym wyposażeniem. Potyczka na fullu była kontynuacją tej passy, a Ghost musiało ratować się zachowaniem broni. W kolejnej potyczce Kanadyjczycy zdobyli dwa otwierające fragi, jednak nawet tego nie potrafili przełożyć na zdobycz punktową. Dominacja terrorystów szybko dała im aż dziewięć szans na zwycięstwo. Chwilę później zawodnicy mogli świętować awans do play-offów po triumfie 16:6.