Mousesports zagra w półfinale ósmego sezonu ESL Pro League. Europejski skład wywalczył awans po pokonaniu Renegades, choć na drugiej mapie był bardzo blisko odpadnięcia z rozgrywek. W kolejnym etapie zmierzy się natomiast z Astralis.

 Australia Renegades

1

Faza pucharowa
Finały ESL Pro League Season 8
Ćwierćfinał

Cache
(14:1; 2:3)

Mirage
(7:8; 7:8)

Train
(3:12; 6:4)

European Union mousesports

2

Cache

Renegades rozpoczęło mapę od udanego ataku w pistoletówce, gdzie trzy eliminacje zdobył liazz. Później zespół dwukrotnie wykorzystał lepsze wyposażenie, dzięki czemu przed fullem rywala odskoczył na 3:0. Wydawało się, że właśnie runda nr 4 przyniesie rewanż mousesports, ponieważ dwa otwierające fragi z AWP należały do oskara, jednak antyterroryści nie wykorzystali nawet takiej sytuacji. Ich skuteczna odpowiedź nadeszła dopiero przy stanie 0:6. Na niewiele się to zdało, bowiem Europejczycy spotkali się z natychmiastowym resetem. Jks wraz z kolegami uzyskali ekonomiczną przewagę i powiększali swój dorobek. Najpierw zapewnili sobie zwycięstwo połowy na poziomie 8:1, lecz był to tylko początek tego okresu dominacji. Renegades prezentowało świetną grę w ofensywie, a dodatkowo wykorzystywało też błędy oponenta. Dzięki temu, przed zmianą stron drużyna osiągnęła wynik 14:1.

W drugiej pistoletówce mousesports podłożyło bombę w sytuacji 5 v 4, jednak odbicie w wykonaniu ich rywala było niemalże perfekcyjne. Na konto Australijczyków wpadło po nim aż czternaście rund mapowych. Początkowo ,,Myszy” potrafiły jeszcze zresetować wroga, lecz kiedy ten ponownie zakupił karabiny, spotkanie zakończyło się rezultatem 4:16.

Mirage

W pistoletówce na drugiej mapie ze świetnej strony pokazał się jks, który wyeliminował czterech przeciwników i otworzył dorobek punktowy swojego składu. Renegades wykorzystało też przewagę wyposażenia, a rewanż mousesports nadszedł w potyczce z karabinami. Po chwili europejska formacja wyrównała, po czym wyszła na prowadzenie. Australijczycy nie pozwolili przeciwnikowi uciec z rezultatem i szybko wrócili na właściwe tory. Jak się okazało, przy tym podejściu stać ich jednak było na zdobycie tylko dwóch rund. Wtedy ,,Myszy” na dobre przejęły inicjatywę. Skuteczna gra w ofensywie pozwoliła im odskoczyć na 7:4. Dopiero końcówka przyniosła odpowiedź ekipy AZRa, która zmniejszyła stratę do przerwy do jednego punktu.

Po zmianie stron mousesports wygrało pistoletówkę, a jedynym błędem zespołu było pozwolenie na podłożenie ładunku. Przez to Renegades zdecydowało się na zakup ekwipunku i należycie wykorzystało tę sytuację. Chwilę później zobaczyliśmy kolejną wymianę jeden za jeden i dopiero po niej Australijczycy potrafili całkowicie zniszczyć finanse wroga. Co więcej, kiedy antyterroryści odpowiedzieli przy stanie 10:13, ponownie spotkali się z resetem. ,,Myszy” zagrały force'a za wszystkie dostępne pieniądze i ostatecznie przyniósł on następny udany rewanż. Od tego momentu oskar wraz z kolegami potrafili utrzymać nerwy na wodzy i dokonali comebacku, wygrywając 16:14.

Train

Na decydującej mapie pierwsze trzy fragi trafiły na konto jkaema. Niespodziewanie, jego zespół nie potrafił wykorzystać przewagi, a jeszcze lepiej odpowiedział oskar, który zdobył ace'a. Mousesports dwukrotnie wykorzystało lepszy ekwipunek, dzięki czemu na fulla przeciwnika szykowało się z prowadzeniem 3:0. Tym razem nawet posiadanie karabinów nie pomogło Renegades w przełamaniu rywala. Australijczycy odpowiedzieli za to przy stanie 0:4, a następnie łatwo wygrali rundę anty eco. Jak się okazało, był to koniec krótkiej serii terrorystów, którzy ponownie oddali inicjatywę na serwerze. Następny okres skutecznej gry ,,Myszy” zapewnił im zwycięstwo połowy na poziomie 8:2. W końcówce tej połowy drużyna oddała natomiast tylko jeden punkt, co oznaczało prowadzenie 12:3.

Po zmianie stron Renegades podjęło próbę comebacku i pierwsze starcia wyglądały dla nich dobrze, bowiem sięgnęli po pistoletówkę, rundę anty eco oraz fulla przeciwnika. Mousesports szybko zdecydowało się na zachowania karabinów. Jak się okazało, miało to spore znaczenie w kolejnej potyczce, ponieważ Europejczycy bezproblemowo przełamali oponenta. Nieco później na ich koncie pojawiło się już siedem szans na zakończenie meczu. Wykorzystali drugą okazję, zwyciężając tym samym 16:9.