MIBR wygrało emocjonujące spotkanie przeciwko NRG i awansowało do fazy pucharowej ósmego sezonu ESL Pro League. Na ostatniej mapie skład coldzery obronił rundy meczowe rywala, a później załatwił sprawę zwycięstwa w dogrywce.

 Brazil MIBR

2

Faza grupowa
Finały ESL Pro League Season 8
Półfinał drabinki wygranych grupy B

Overpass
(11:4; 5:3)

Inferno
(7:8; 1:8)

Mirage
(5:10; 10:5) (4:2)

United States NRG

1

Overpass

Początek Overpassa należał do MIBR, które z łatwością odpierało większość ofensywnych prób przeciwnika. NRG nie mogło poradzić sobie z obroną rywala nawet w przypadku posiadania pełnego wyposażenia. Co więcej, terroryście mieli też ogromne problemy z samym zajęciem obszaru bombowego. Okres dominacji sprawił, że ekipa FalleNa zapewniła sobie zwycięstwo połowy, zachowując przy tym czyste konto. Rewanż drużyny prowadzonej przez dapsa nastąpił dopiero przy wyniku 0:9. Na jej nieszczęście, została błyskawicznie przełamana, a świadkami dłuższej serii byliśmy w końcówce. Wtedy NRG sięgnęło po trzy ostatnie starcia, co oznaczało rezultat 4:11 do przerwy.

Po zmianie stron Amerykanie wygrali pistoletówkę oraz potyczkę z lepszym wyposażeniem. MIBR odpowiedziało od razu po zakupie karabinów. Zawodnicy atakujący przejęli inicjatywę i szybko zbliżali się do końcowego triumfu. Przed zapewnieniem sobie rund mapowych stracili zaledwie jeden punkt. Moment później wykorzystali pierwszą z ośmiu szans, zwyciężając spotkanie 16:7.

Inferno

Mapa rozpoczęła się od trzypunktowego prowadzenia MIBR po skutecznych atakach w pistoletówce i dwóch rundach z lepszym ekwipunkiem. Rewanż NRG nadszedł na pierwszym fullu, a powtórzenie tego sukcesu przybliżyło amerykańską formację do remisu. Na jej nieszczęście, tym razem potknęła się na ostatniej prostej, czyli właśnie przy stanie 2:3. Terroryści mieli lepszą sytuację ekonomiczną, którą należycie wykorzystywali i odskoczyli na 6:2. Wtedy byliśmy już świadkami dłuższej passy składu CeRqa, a przy tym podejściu osiągnął on nawet jednopunktową przewagę. Utrzymał ją do końca połowy, ponieważ w ostatnich rundach byliśmy świadkami wymiany jeden za jeden.

Druga pistoletówka wpadła na konto NRG. Zawodnicy atakujący potrafili też dwukrotnie wykorzystać lepszy ekwipunek, dzięki czemu ich przewaga wzrosła do trzech oczek. Co więcej, potyczka z karabinami również poszła po ich myśli, a w szeregi MIBR wdarły się niemałe problemy. Antyterroryści powstrzymali ofensywną próbę rywala dopiero przy stanie 7:13, lecz chwilę po tym zostali zresetowani. Od tego momentu Amerykanie spokojnie dokończyli spotkanie, wygrywając 16:8.

Mirage

MIBR zdołało wygrać pistoletówkę oraz starcie anty eco na decydującej lokacji, lecz na tym zakończyła się ich krótka seria. NRG wzięło się do roboty wraz z pierwszym fullem i błyskawicznie przeszło do budowania swojej przewagi. Amerykanie dość łatwo radzili sobie z atakami przeciwnika, oddając mu tylko dwie lub trzy eliminacje. Terroryści odpowiedzieli na dominację przy stanie 2:6, jednak po chwili zostali ponownie przełamani. To sprawiło, że w końcówce nahtE i spółka wciąż przeważali nad oponentem, oddając mu przed zmianą stron jeszcze tylko dwie rundy. Tym samym, wynikiem końcowym było 10:5 na ich korzyść.

Początek drugiej części Mirage'a należał do MIBR, które dało się pokonać tylko na pierwszym fullu przeciwnika. Drużyna błyskawicznie wróciła na właściwe tory i podjęła walkę o odzyskanie korzystnego rezultatu. Najpierw udało jej się doprowadzić do wyrównania, po czym uzyskała też minimalne prowadzenie 12:11. Jak się okazało, to wszystko, na co było ją stać. Od wyniku 11:12 NRG dokładało na swoje konto kolejne punkty, co zapewniło im trzy szanse na zakończenie spotkania. Amerykanie nie potrafili jednak wykorzystać żadnej z nich, a to oznaczało dogrywkę.

Pierwsza część OT minimalnie lepiej poszła ekipie MIBR, która po stronie broniącej osiągnęła rezultat 17:16. Później zawodnicy spokojnie dokończyli mecz zwycięstwem 19:16.