Dzisiejszy wieczór przyniósł nam emocję związane z ESL Pro League. Maraton EPL rozpoczął mecz G2 vs. North, a teraz przechodzimy do pojedynku, w którym Virtus.pro podejmie zwycięzców IEM Katowice – Astralis.

  • Mapą spotkania będzie Inferno.

Na wstępie warto zaznaczyć, że dziś w składzie Astralis wystąpi ich trener zonic, który zastąpi dev1ce'a, ponieważ ten ma problemy zdrowotne. Początek starcia bez wątpienia należał do Virtusów. Świetnie czytali swoich przeciwników i grali bardzo agresywnie, stąd też terroryści byli zaskoczeni. Dopiero po sześciu wygranych rundach przez Polaków, Duńczycy doszli do słowa i zdobyli punkt na swoje konto. Mimo to nie udało im się zbliżyć do naszych rodaków, którzy po „lekkiej zadyszce” ponownie wrócili na zwycięski tor. Reprezentanci Virtus.pro praktycznie w ogóle nie dawali sobie wchodzić na bombsite, ponieważ idealnie kontrowali wejścia Astralis. Co ciekawe połówka numer jeden bez wątpienia należała do dwójki ze starej gwardii. Jarosław 'pashaBiceps' Jarząbkowski uzyskał statystyki 21/11, natomiast Wiktor 'TaZ' Wojtas 21/7Virtusi przed zmianą stron wypracowali sobie wynik 13:2, co wydawało się być świetną zaliczką.

Pistoletówka podobnie jak w pierwszej połowie wpadła na konto VP. Nasi rodacy w miarę łatwo obronili agresywną zagrywkę Duńczyków, przez co wypracowali sobie przewagę broni na następną rundę. Astralis było zmuszone do rozegrania force'a, który wbrew pozorom okazał się dla nich dość szczęśliwy. Ich pistolety zagroziły Polakom, którzy musieli uznać wyższość enemy. Kiedy „Dziki z Polski” powoli zaczynały mieć problem z defensywą Duńczyków, wzięli z nich przykład i postanowili zaskoczyć przeciwników z pistoletów – 15:6. Ciekawa sytuacja, bo Virtusi grając z pełnym ekwipunkiem nie mogli zagrozić Astralis, a mając eco udało się zakończyć mecz zwycięstwem i zdobyć trzy punkty w ramach EPL. Warto też zaznaczyć, że nasi rodacy na nowym Inferno są jak na razie niepokonani. Są bardzo nieprzewidywalni i ani SK Gaming, ani Astralis nie znalazło na nich sposobu. W następnym meczu z duńską formacją zmierzą się na Nuke'u, którego również mają dobrze dopracowanego.

  • Inferno Denmark Astralis 8:16 Poland Virtus.pro