Turniej EPICENTER 2017 zmierza ku końcowi. Już dziś przyjdzie nam zobaczyć mecz o trzecie miejsce, jak i finał, w którym udział wezmą reprezentanci Polski – Virtus.pro.

Denmark Nicolai „dev1ce” Reedtz
Denmark Peter „dupreeh” Rothmann
Denmark Andreas „Xyp9x” Højsleth
Denmark Markus „Kjaerbye” Kjærbye
Denmark Lukas „gla1ve” Rossander

Denmark Astralis

Kurs:
1.69 : 1.93

Godzina:
10:30

www.twitch.tv/epicenter_pl

France Richard „shox” Papillon
France Alexandre „bodyy” Pianaro
France Nathan „NBK-” Schmitt
France Kenny „kennyS” Schrub
France Dan „apEX” Madesclaire

France G2

Mecz o trzecie miejsce nie jest zbyt często widywany podczas rozgrywek. Wiele osób twierdzi, że motywacja u zawodników w takich spotkaniach jest mniejsza, przez co nie dają z siebie wszystkiego. Różnica między ostatnim miejscem podium, a znajdowanie się poza nim jest równe $30,000. To może nie przekonać graczy do gry na wyżynach swoich możliwości. Jest jednak coś innego co może być motorem napędowym w tym spotkaniu – chęć rewanżu.

Astralis wyszło z grupy z drugiego miejsca, gdzie polegli właśnie na Francuzów. Potem byli w stanie wygrać z Team Liquid, które na poprzednich turniejach prezentowało dobrą formę, oraz z North. Te dwie wygrane zapewniły im awans do fazy pucharowej, lecz Brazylijczycy z SK Gaming uniemożliwili im na kolejny krok do przodu.

Natomiast G2 było bezbłędne w fazie grupowej. Dwa zwycięstwa – jedno z Astralis, jedno z North, zapewniły im szybką promocję do fazy pucharowej. Tam w roli faworyta rozpoczęli mecz z Virtus.pro i polegli po bardzo zaciętym pojedynku.

Użytkownicy eFortuna.pl chętniej stawiają na Duńczyków, którzy chcieliby się odpłacić za porażkę w fazie grupowej. To właśnie oni będą napędzani ochotą rewanżu. Może być jednak trudno bez ich największej gwiazdy – device'a. Zdecydowanie brakuje go w Astralis. W tym turnieju zbyt często znajduje się on w dolnej części tabeli, przez co jego drużyna ma poważne problemy na mapie. Dlatego ja twierdzę, że G2 udowodni swoją wyższość nad dzisiejszym przeciwnikiem i ponownie uda im się pokonać Astralis.

Poland Wiktor „TaZ” Wojtas
Poland Filip „NEO” Kubski
Poland Jarosław „pashaBiceps” Jarząbkowski
Poland Janusz „Snax” Pogorzelski
Poland Paweł „byali” Bieliński

Poland Virtus.pro

Kurs:
2.50 : 1.33

Godzina:
14:30

www.twitch.tv/epicenter_pl

Brazil Gabriel „FalleN” Toledo
Brazil Fernando „fer” Alvarenga
Brazil Marcelo „coldzera” David
Brazil Epitacio „TACO” Pessoa
Brazil Ricardo „boltz” Prass 

Brazil SK Gaming

Jest to pierwszy turniej od dawna, w którym widzimy Virtus.pro w finale dużego turnieju. Polacy niespodziewanie, dosłownie z dnia na dzień odmienili swoje oblicze. Rozpoczęło się to od wygranej Gambit. Był to trójmapowy pojedynek, gdzie Polacy całkowicie zdominowali pierwszą lokację – Inferno. Następnie polegli na Trainie, aby wygrać na jednej z najsłabszych swoich map – Cache. To niesamowicie zmotywowało polskich graczy. Sceptycy mówili o przypadku lub zlekceważeniu Virtusów przez Gambit. Złota Piątka odpowiedziała na te rozważania wygraną z FaZe Clan – obecnie najwyżej ocenianą drużyną na świecie. Następnie spotkali Francuzów w półfinale, gdzie byali i pasha weszli na wyżyny swoich możliwości. Na ostatniej mapie w końcu obudził się Snax – gracz, którego ostatnio najbardziej brakuje. Janusz przyznał się, że powiedział sam do siebie, że to czas na obudzenie swoich możliwości. Zaowocowało to awansem do finału.

SK Gaming niedługo przed turniejem oświadczyło, że jeden z ich graczy odchodzi z aktywnego składu. Felps podobno zrezygnował z dalszej przygody z tą ekipą, podobno przez rosnące napięcie w gaming housie i obarczanie się winą za niepowodzenia Brazylijczyków. W jego miejsce wstąpił boltz i mimo, że nie mieli czas na wspólne treningi i zgranie, to udało im się dojść aż do finału EPICENTER 2017. Coldzera przyznał, że dzięki niemu razem z ferem otrzymali ponownie więcej swobody w swojej grze. Jak widać po wynikach – służy im to bardzo dobrze.

Polacy znów nie są faworytem w tym spotkaniu, lecz jest to dość zrozumiałe. Wiele osób twierdzi, że wyniki z ostatnich dni są wyłącznie chwilowym przebłyskiem starego geniuszu Złotej Piątki. Jednak Virtus.pro właśnie podczas tego turnieju udowodniło, że nie ma dla nich rzeczy niemożliwych. Podczas EPICENTER 2017 pokonali najlepsze drużyny z całego świata, dlatego sądzę, że i dzisiaj będą w stanie przeciwstawić się Brazylijczykom. Po ich stronie stoi format meczu – best-of-five. Zgranie SK Gaming z nową osobą mogło być przećwiczone wyłącznie na kilku mapach. Do tej pory Brazylijczycy pokazywali się na Trainie oraz Mirage'u. Zdecydowanie tych lokacji Polacy powinni unikać aby stanąć na pierwszym miejscu podium.

Fortuna Zakłady Online sp. z o.o. posiada w swojej ofercie wszystkie spotkania w ramach EPICENTER 2017. Kursy znajdujące się w tekście zostały zaczerpnięte z tego źródła.