Poznaliśmy pierwszą zaproszoną ekipę na Champions Cup. Organizatorzy stwierdzili, że na swojej imprezie chcą zobaczyć w akcji ENCE!

Finały Champions Cup odbędą się 19-22 grudnia, czyli pod koniec tego roku. W ramach zmagań będziemy obserwowali osiem formacji, które zmierzą się ze sobą o część kwoty z puli nagród wynoszącej łącznie $300 000. Jak na razie pewni wyjazdu na Maltę są jedynie podopieczni Twisty, którzy świetnie weszli w aktualnie trwający sezon, lecz po odsunięciu od składu AleksiegoB, czegoś w ich grze brakuje.

Wszyscy przecież pamiętamy, jak pozytywnie zaskoczyło nas ENCE podczas IEM Major Katowice 2019. Fińskie grono szło niczym burza podczas tych zawodów i zostało powstrzymane dopiero w Wielkim Finale przez najlepszą drużynę na świecie – Astralis. Około dwa miesiące później allu i spółka stanęli na najwyższym stopniu podium BLAST Pro Series w Madrycie. Wydawało się zatem, że wszystko w tym gronie idzie tak, jak powinno. Finowie zaliczali widoczny progres i byli uwielbiani przez społeczność.

We wrześniu dowiedzieliśmy się jednak o wcześniej wspomnianej przez nas zmianie. Drużyna postanowiła zakończyć współpracę z dotychczasowym prowadzącym i uzupełniła wolne miejsce po nim suNnym, który wcześniej związany był, m.in. z mousesports. Kibice nie odebrali tej informacji zbyt dobrze. Obawiali się, że roszady mogą nie wyjść na dobre sergejowi i spółce.

Póki co z nowym nabytkiem ekipa Aeriala osiągnęła następujące wyniki:

  • 5 miejsce – BLAST Pro Series Moscow 2019
  • 5/6 miejsce – ESL One New York 2019
  • 9/12 miejsce – DreamHack Masters Malmö 2019
  • 5/6 miejsce – IEM Beijing 2019

Nie są to rezultaty, które zadowalają fanów i samych graczy. ENCE musi zatem wziąć się w garść i spróbować jak najlepiej zakończyć 2019 rok. Jedną z szans na zgarnięcie trofeum będzie miało właśnie na wydarzeniu Champions Cup.