Jonathan „EliGE” Jablonowski, jeden z najlepszych graczy Nowego Kontynentu, wyraził swoje nadzieje dotyczące przyszłych zmian w Counter-Strike'u.

Od pewnego czasu trwa burzliwa dyskusja dotycząca zmian w CS:GO, patrząc na nie przez pryzmat dalszego rozwoju sceny esportowej. Według niektórych widzów, profesjonalistów oraz ekspertów gry w CS:GO są zdecydowanie zbyt długie, co może utrudnić pozyskiwanie nowych fanów oraz dalszy rozwój całego ekosystemu. Szerzej pisaliśmy o tym w tym artykule.

Dziś ponownie tę kwestię poruszył Jonathan „EliGE” Jablonowski, gwiazda sceny amerykańskiej, który na swoim twitterze napisał:

Mam nadzieje, że podczas przerwy wakacyjnej graczy Valve poważnie rozważy zmiany ekonomii gry aby terroryści nie byli tak mocno faworyzowani + żeby gry nie trwały tak długo.

O zmiany dotyczące długości gier były poruszane wielokrotnie, tak ostatnie stwierdzenie Jablonowskiego może się niektórym wydać dość zaskakujące. Czy strona atakująca jest obecnie zbyt mocna w CS:GO? Od czasu ostatnich zmian ekonomii, terroryści często są w stanie kupić podstawowe karabiny już w drugiej rundzie, nawet po przegranej pistoletówce – warunkiem jest podłożenie bomby. To sprawia, że gracze broniący obszarów bombowych mogą posiadać gorszy ekwipunek po wygranej rundzie.

Jednak rzekomej mocy terrorystów nie widać w statystykach ze sceny profesjonalnej. Cztery z siedmiu map turniejowych dominowanych jest przez CT-ków, wszak wygrywają oni większość rund na Ancient, Mirage'u, Nuke'u oraz Overpassie. Z kolei terro radzi sobie lepiej na Dust2, Vertigo oraz Inferno. Sytuacja wydaje się być dość wyrównana.