Za nami ćwierćfinały jednej z najbardziej prestiżowych lig na scenie Counter Strike: Global Offensive. Cztery wyłonione zespoły staną teraz w szranki w walce o finał.

ELEAGUE to pierwsza liga w świecie Counter Strike: Global Offensive, która regularnie transmitowana jest w telewizji. Dzięki temu w puli nagród tego turnieju znalazło się łącznie $1,400,000 z czego najlepsza drużyna zainkasuje $390,000. Nie można zaprzeczyć, że jest to turniej z potężną pulą nagród. Dodatkowo wielu graczy chwali sobie to, w jakich hotelach mieszkają oraz całą organizację wydarzenia. Można więc powiedzieć, że ELEAGUE to jedna z najbardziej prestiżowych lig i w kolejnym sezonie każdy zespół będzie chciał tam trafić.

Ten mecz będzie przedostatnim spotkaniem w ramach pierwszego sezonu ELEAGUE. Będzie to drugi półfinał, a wygrany spotka się ze zwycięzcą z pojedynku Fnatic vs. Natus Vincere. Po raz kolejny będzie to mecz transmitowany w amerykańskiej telewizji, dlatego znów polscy fani będą musieli zerwać się z samego rana by obejrzeć to świetne widowisko. Tak więc 30 lipca, godzina 04:00 z samego rana (albo dla niektórych jeszcze w nocy) zbieramy się przed komputerami aby obejrzeć zmagania Polaków!

mousesportsMousesports

  • Bosnia and Herzegovina Nikola „NiKo” Kovač
  • Germany Timo „Spiidii” Richter
  • Germany Johannes „nex” Maget
  • Germany Denis „denis” Howell
  • Netherlands Chris „chrisJ” de Jong
  • Serbia Aleksandar „kassad” Trifunović – trener

Zespół znajdujący się na dziewiątym miejscu rankingu hltv.org. W ostatniej aktualizacji tej klasyfikacji podskoczyli aż o dwa miejsca do góry. Widać pracę, którą wkładają w treningi. Obecnym składem grają od końca roku 2015. Około dwa miesiące temu przyjęli w swoje szeregi trenera, który pomaga uporządkować ich grę. Jednak z oficjalnych wiadomości wynika, że kassad został przyjęty tylko na czas majora ESL One Cologne 2016 oraz ELEAGUE. Sądzę natomiast, że zostanie stałym członkiem zespołu, ponieważ w tej lidze mousesports osiągnęli już na prawdę sporo. Drużyna ta ma ogromny potencjał stać się jedną z najlepszych na świecie, ale ma jeden poważny problem…

Ich gra opiera się przede wszystkim na jednym zawodniku. Dyspozycja Nikola „NiKo” Kovač dość często wpływa na to czy dany mecz zostanie przez nich wygrany. Nie bez powodu niektórzy nazywają tę drużynę Nikoesports. Jednak według mnie ostatnimi czasy mocno się to poprawiło i reszta zawodników nie odstaje już tak mocno jak wcześniej. Dowodem na to są statystyki z ostatnich meczy, gdzie na niektórych mapach NiKo znajdował się nawet na czwartym miejscu w tabeli, a wciąż potrafili je wygrać. Podczas tego półfinału na pewno wszyscy dadzą z siebie wszystko.

Virtus.proVirtus.pro

  • Poland Filip „NEO” Kubski
  • Poland Wiktor „TaZ” Wojtas
  • Poland Paweł „byali” Bieliński
  • Poland Janusz „Snax” Pogorzelski
  • Poland Jarosław „pasha” Jarząbkowski
  • Poland Jakub „kuben” Gurczyński – trener

Najlepszy polski zespół, który po ostatnim majorze wrócił do zaszczytnego top5 rankingu hltv.org, gdzie poradzili sobie bardzo dobrze. Zajęli 3.-4. miejsce ex aequo z Fnatic. Na ESL One Cologne 2016 pokazali, że ich gra wciąż może zaskakiwać przeciwników i przynosić sukcesy. Udowodnili że potrafią grać zespołowo, że mają bardzo dobrze przygotowane taktyki i najważniejsze – że wciąż potrafią strzelać. Teraz mają bardzo dużą szansę na znalezienie się w finale ELEAGUE i zyskać szansę na wygraną $390,000.

Wcześniej wyeliminowali Ninjas in Pyjamas i nie mieli z tym żadnych problemów. Zaskoczeniem było to, że pozwolili swoim oponentom wybrać mapę Dust2, która jak dobrze wszyscy wiedzą, jest zdecydowanie najgorszą lokacją graną przez Polaków. Jednak nie tym razem. Filip „NEO” Kubski grając na swoich rywali z Counter Strike 1.6, poczuł się jak za dawnych czasów. Pokazał Szwedom dlaczego od wielu lat utrzymuje się na scenie e-sportowej. Wykręcił zawrotne statystyki 29:15, a rozpoczął mapę od wygrania rundy pistoletowej w sytuacji gdzie został sam na 4 przeciwników. Na Cobblestonie było widać przede wszystkim Snaxa, który po zakończeniu meczu mógł się pochwalić bilansem zabójstw do śmierci 26:12.

Germany mousesports vs. Poland Virtus.pro

Dla wielu nie ma tutaj żadnego dylematu – wygrają Polacy. Owszem, są lepsi od swoich rywali na papierze i teoretycznie nie powinni mieć z nimi problemów. Jednak zawodnicy Virtus.pro mają dość często trudności z wygraną na mouz. Podopieczni kubena pokonali niemiecki zespół podczas ESL One Cologne 2016, gdzie spotkanie zaczęło się od prowadzenia 0:7 przez „myszy”. Dopiero wygrana runda eco dodała odwagi Polakom, którzy zwyciężyli ten mecz wynikiem 16:10. To pokazuje, że Virtusi czasami nie potrafią się odnaleźć przeciwko mousesports, przez co wpadają w tarapaty.

Niemiecka drużyna będzie zapewne celowała w mapę Dust2, Mirage lub Cache. Jest to bardzo podobny zestaw map, które lubi nasza drużyna. Oczywiście z wyjątkiem Dust2, bo w to miejsce woleliby zdecydowanie Traina. Ze względu na to, wydaje mi się, że wynik tego spotkania będzie bardzo bliski i możemy się spodziewać nawet dogrywek. Stawiam jednak, że Polacy wygrają wynikiem 2:1 i znajdą się w wielkim finale turnieju ELEAGUE.

Mecz będzie można oglądać na platformie twitch, na oficjalnym kanale ELEAGUE. Dodatkowo Dominik „Nero Intergate” Dąbrowski oraz Łukasz „PRAWUs” Ganczewski zapewnią nam polski komentarz na kanale Polast Viasat Explore.