SK Gaming pokonało Team Liquid w niezwykle emocjonującym meczu eliminacyjnym grupy „D” w ramach trwającego obecnie ELEAGUE Premier. Brazylijczycy odpłacili się rywalom za bolesną porażkę w Nowym Jorku.

United States Team Liquid

1

Faza grupowa
ELEAGUE CS:GO Premier 2017
Grupa D

Mecz eliminacyjny

Inferno
(11:4; 5:4)

Overpass
(3:12; 11:4)

Mirage
(8:7; 7:8)(2:4)

SK Gaming Brazil

2

Inferno

Pierwsza mapa tego spotkania rozpoczęła się od wygranej przez Team Liquid pistoletówki. Terroryści szybko przeszli do ofensywy i wykorzystując przewagę broni, wyszli na trzypunktowe prowadzenie. SK zdobyło fulla. Brazylijczycy poszli za ciosem, ale nie udało im się doprowadzić do remisu. Liquid było lepsze w dwóch kolejnych potyczkach, czym doprowadziło ekonomię rywali do ruiny. Amerykańska formacja nie miała zamiaru przystopować. Ekipa Nicholasa „nitr0” Cannella całkowicie zdominowała przeciwników. Bezradne SK już straciło możliwość wygranej w pierwszej połowie. W momencie, kiedy Team Liquid powinno zgarnąć swój dziewiąty punkt, do gry wkroczył nie kto inny, jak Marcelo „coldzera” David, który fenomenalną rundę zwieńczył clutchem 1 vs 2 i rozbrojeniem bomby. Niestety, ale sam Marcelo nie mógł nadrabiać straty. Team Liquid prowadziło już 9:3. Aby tego było mało, ogromną cegłę do wyniku dołożył Peter „stanislaw” Jarguz, który zdobył ace'a. Ostatecznie, pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 11:4.

Team Liquid zagrało perfekcyjną pistoletówkę po zmianie stron. Amerykanie mogli w tym momencie bardzo przybliżyć się do zwycięstwa na pierwszej mapie. Mało brakowało, a SK wygrałoby anty-eco. Nitr0 utrzymał jednak ten ciężar na swoich barkach i w ostatnim momencie zabił dwóch oponentów oraz rozbroił bombę. W szaleńczej gonitwie po wygraną, Team Liquid doprowadziło do rezultatu 15:4. SK Gaming broniło się. Ale osiem punktów na koniec, to wszystko, co ten zespół mógł uzyskać.

Overpass

Tym razem, to SK Gaming wygrało pistoletówkę. Podobnie, jak ich przeciwnicy na pierwszej mapie, SK rozpoczęło po stronie atakującej. Brazylijczycy wykorzystali przewagę broni, ale full należał do Team Liquid. Antyterroryści nie poszli za ciosem. SK Gaming najwyraźniej bardzo chciało się odegrać za to, co się stało na Inferno. Nie minęła chwila, a na tablicy wyników mogliśmy ujrzeć rezultat 6:1. CT odrobiło dwa punkty straty. Ostatecznie, ta połowa zakończyła się wynikiem 10:5 dla SK Gaming.

Team Liquid – ponownie – zniszczyło przeciwników w rundzie pistoletowej. Amerykańska drużyna poszła za ciosem, ale zdobycie trzeciego punktu z rzędu było niemożliwe. Ósmy punkt „wpadł” na konto Liquid po jednej porażce. Nikt wtedy nie mógł się spodziewać, że to już ostatni raz na tej mapie, kiedy to Team Liquid wygrywa.

Mirage

Wszystko miało rozstrzygnąć się na de_mirage. Z wysokiego „C” zaczęli antyterroryści, czyli Team Liquid. Szybko zdobyte cztery punkty dawały nadzieję, że ten mecz nie potrwa już długo. SK zdołało odpowiedzieć jednym zwycięstwem, ale poskutkowało to tym, że Liquid wyszło po chwili na prowadzenie 7:1. Dopiero w tym momencie mogliśmy zobaczyć, jak powinna wyglądać gra ze strony Brazylijczyków. Odrabianie strat szło im całkiem nieźle, dlatego pierwsza połowa ostatniej mapy zakończyła się bardzo wyrównanym wynikiem – 8:7 dla Team Liquid.

SK Gaming wreszcie pokazało, że też potrafi wygrywać rundy pistoletowe. Ta jednak była najważniejsza. Jej zdobycie dało zespołowi i przewagę w ekwipunku i ogromną motywację w parciu naprzód. Zaczęła się wojna. Punkt za punkt, obie ekipy dotarły do momentu, w którym to spotkanie mogło się zakończyć. Team Liquid jako pierwsze zyskało punkt meczowy. Czy Amerykanie wygrali? -Oczywiście, że nie! O wszystkim miała zadecydować dogrywka.

W dogrywce pierwsze dwa punkty należały do SK Gaming. Team Liquid nie pozostało dłużne i odrobiło stratę. To był jednak ostatni raz, kiedy ta sztuka udała się amerykańskiej formacji. SK Gaming wygrało trzecią mapę 19:17.