Przed nami wielki finał ELEAGUE Premier 2017! Kilka tygodni zmagań wyłoniło dwie najlepsze drużyny w postaci Astralis i FaZe Clanu. Powalczą one o wymarzony puchar i pięćset tysięcy dolarów z puli turnieju.

Astralis_logo

Denmark Astralis

0

Faza pucharowa
ELEAGUE Premier 2017
Wielki finał

Cache
(12:3; 2:13)

Overpass
(3:12; 4:4)

faze

FaZe Clan European Union

2

Cache

FaZe Clan rozpoczęło swoją mapę po stronie atakującej i nie przeszkodziło im to w wygraniu pistoletówki. Poradzili sobie także w starciu anty force, lecz niespodziewanie potknęli się chwilę później, kiedy niektórzy z przeciwników nie posiadali nawet kevlarów. Astralis szybko wyrównało stan spotkania i zaczęło uciekać z prowadzeniem. Rewanż terrorystów nadszedł przy wyniku 2:4 i, podobnie jak wcześniej oponent, ich ekwipunek znacznie odstawał. Wygranie takiej potyczki nie pomogło, gdyż przełamanie w wykonaniu Duńczyków było błyskawiczne. Wtedy przejęli oni inicjatywę na dobre i sukcesywnie zdobywali kolejne punkty. Dość szybko zapewnili sobie zwycięstwo pierwszej połowy na poziomie 8:3. Co więcej, nie był to koniec solidnej passy. Skład device'a kontynuował dominację i zdołał utrzymać ją do zmiany stron. Tym samym po piętnastu rundach znacznie prowadził 12:3.

Druga pistoletówka wpadła na konto FaZe Clan po bardzo sprawnym odbiciu bombsite'u A. Bezproblemowo wygrali także starcie anty eco. Pierwszy full zmniejszył ich stratę do sześciu oczek. Niespodziewanie, wtedy nadeszła odpowiedź Astralis, pomimo posiadania gorszego wyposażenia. Antyterroryści zdecydowali się na force'a i przyniosło to pożądany efekt. Dzięki temu na dobre rozpoczęli powrót i walczyli o wyrównanie. Okres świetnej gry defensywnej przyniósł wyrównanie na poziomie 13:13. Dominacja trwała i skład karrigana zapewnił sobie nawet dwa punkty mapowe. Wykorzystali ostatnią możliwą szansę i po wyśmienitym comebacku zwyciężyli Cache'a 16:14.

Overpass

Astralis wygrało pistoletówkę na tej mapie po skutecznym ataku na bombsite A. Wszyscy wiemy, że FaZe Clan jest niesamowicie groźne na force'ach i pokazało to także tym razem. Trzy zabójstwa z Desert Eagle'a zdobył NiKo i znacznie przyczynił się do zdobycia tej potyczki. Następne starcie także wpadło na konto antyterrorystów, lecz zachowali tylko jedną broń i ich przeciwnik po raz kolejny zakupił ekwipunek. Nie przyniosło to pożądanego efektu i przed ustabilizowaniem ekonomii tracili już trzy punkty. Pełny ekwipunek także im nie pomógł. Zawodnicy broniący uciekali z prowadzeniem. Przełamanie nastąpiło przy stanie 1:7, lecz moment później Duńczycy spotkali się z błyskawicznym resetem. To zapewniło FaZe zwycięstwo pierwszej połowy. Zespół ten powrócił na właściwe tory i zdominował również ostatni okres tej części Overpassa. Astralis odpowiedziało dopiero w piętnastej rundzie i przegrało stronę atakującą wynikiem 3:12.

Duńska formacja sięgnęła po pistoletówkę, a wygranie potyczek z lepszym uzbrojeniem oznaczało zmniejszenie straty do sześciu oczek i potencjalny comeback. FaZe Clan nie chciało na to pozwolić i zrewanżowało się po uzyskaniu pełnego ekwipunku. Dwukrotne ponowienie tego sukcesu oznaczało aż dziewięć punktów meczowych na ich koncie. Po chwili wykorzystali drugą okazję i wygrali turniej dzięki zwycięstwu 16:7.

Podsumowanie

FaZe Clan zgarnia kolejny puchar do swojej gabloty. Europejski skład pokonał Astralis w wielkim finale ELEAGUE Premier i wzbogacił się o pięćset tysięcy dolarów. Co więcej, jest to kolejny po ESL One New York turniej, gdzie nie stracił on ani jednej mapy. Wygląda na to, że drużyna Finna 'karrigan' Andersena rozkręciła się na dobre i naprawdę ciężko będzie ją teraz powstrzymać.