EnVyUs i Ninjas in Pyjamas powalczą w ostatnim meczu grupy C ELEAGUE Premier. Zwycięzca będzie pewny powrotu do Atlanty na ćwierćfinały, przegrany natomiast pożegna się z marzeniami o trofeum.

envy

France EnVyUs

2

Faza grupowa
ELEAGUE Premier 2017
Grupa C

Cobblestone
(4:11; 5:5)

Cache
(8:7; 8:2)

Nuke
(12:3; 4:3)

Ninjas_in_Pyjamas

Ninjas in Pyjamas Sweden

1

Cobblestone

Ninjas in Pyjamas rozpoczęło mecz od wygranej pistoletówki po stronie atakującej. Szwedzka drużyna poradziła sobie również w starciach z lepszym uzbrojeniem, co przełożyło się na prowadzenie 3:0. Potyczka na fullu nie zmieniła przebiegu spotkania. Skład Xizta zaczął coraz bardziej uciekać z wynikiem. Okres świetnej gry ofensywnej zapewnił mu zwycięstwo pierwszej połowy Cobblestone'a. Co więcej, zachował przy tym czyste konto. Wtedy EnVyUs zdecydowało się na ustawienie z dwoma snajperkami, jednak nawet to nie przyniosło pożądanego efektu. Skuteczny rewanż Francuzów nadszedł dopiero przy stanie 0:10. Moment później ponowili ten sukces i walczyli o uniknięcie pogromu. Do końca połowy sięgnęli jeszcze po dwie rundy i na swoją stronę atakującą przechodzili przegrywając 4:11.

Druga pistoletówka powiększyła punktową różnicę między obiema drużynami. Po wygraniu przez NiP potyczek z lepszym wyposażeniem na tablicy wyników pojawiło się 14:4. EnVyUs odpowiedziało na pierwszym fullu. Dwukrotne ponowienie sukcesu oznaczało zmniejszenie straty do siedmiu oczek. Wtedy jednak Szwedzi wrócili na właściwe tory i zapewnili sobie rundy mapowe. Pojawiły się małe problemy, lecz nie można było zmarnować wszystkich możliwych szans. Ostatecznie zakończyli Cobblestone'a zwycięstwem 16:9.

Cache

EnVyUs wygrało pistoletówkę po stronie atakującej. Chwilę później zwyciężyli także potyczki anty force oraz anty eco. Pierwszy full był kontynuacją dobrej passy Francuzów, przez co coraz bardziej uciekali oni z prowadzeniem. Powtarzał się nieco scenariusz z Cobblestone'a, tylko teraz to skład Happy'ego dominował na mapie. Odpowiedź Ninjas in Pyjamas nadeszła przy wyniku 0:7. Antyterroryści ponowili sukces, lecz po tym ich rywal się zrewanżował. To zapewniło mu zwycięstwo połowy Cache'a. Zawodnicy broniący szybko wrócili jednak na właściwe tory. Zdecydowanie przejęli inicjatywę i zaczęli prezentować solidną defensywę. Zdobycie pięciu punktów z rzędu sprawiło, że tę część meczu przegrali minimalnie 7:8.

Druga pistoletówka wpadła na konto EnVyUs, a wygranie rund z lepszym wyposażeniem oznaczało powiększenie prowadzenia do 11:7. Francuska formacja kontynuowała dobrą obronę nawet na fullu oponenta. Ninjas in Pyjamas doszło do głosu, gdy strata wynosiła już sześć oczek. Nie udało się jednak zniwelować całej straty. Antyterroryści wrócili na zwycięską ścieżkę i zapewnili sobie pięć punktów mapowych. Wykorzystali pierwszą mapę i wygrali pick przeciwnika 16:9.

Nuke

Francuzi zdobyli pistoletówkę, a moment później bezproblemowo sięgnęli po starcia z lepszym ekwipunkiem. Ninjas in Pyjamas odpowiedziało, gdy uzyskało pełne wyposażenie. Po chwili zostali jednak błyskawicznie przełamani. Lekka przewaga finansowa pomogła EnVyUs zdobyć trzy kolejne punkty. Właśnie wtedy nastąpił rewanż szwedzkiej formacji. Na jej nieszczęście, powtórzył się scenariusz z szybkim resetem. Skład Happy'ego zapewnił sobie zwycięstwo pierwszej połowy na poziomie 8:2. Co więcej, zdominował również następny okres tej części mapy. Do końca oddał już zaledwie jedną rundę i na swoją stronę atakującą przechodził znacznie prowadząc 12:3.

Druga pistoletówka przybliżyła EnVyUs do wyczekiwanego tryumfu. Francuzi niespodziewanie nadziali się na skutecznego force'a rywala. NiP nie popełniło tego samego błędu i zmniejszyło stratę do siedmiu punktów. Terroryści odpowiedzieli po ustabilizowaniu ekonomii, a clutchem 1 vs 1 popisał się RpK. Po chwili na ich koncie pojawiło się dziewięć rund meczowych. Nie kazali długo czekać na zakończenie i moment później zwyciężyli Nuke'a 16:6.

Podsumowanie

EnVyUs z awansem do playoffów ELEAGUE Premier! Francuska drużyna podniosła się po przegraniu własnej mapy i sięgnęła po dwie kolejne, zapewniając sobie tym samym bilet do ćwierćfinału. Dla Ninjas in Pyjamas taki przebieg musi być rozczarowujący, tym bardziej, że w ostatnim czasie prezentowali się znacznie lepiej, niż przeciwnik.