Piąta kolejka ósmego sezonu ECS rozpoczęła się od wygranej Virtus.pro. Polacy pokonali mousesports, które musiało radzić sobie z pomocą GeT_RiGhTa. W półfinale rywalem podopiecznych kubena będzie zwycięzca spotkania FaZe vs Heroic.

European Union mousesports

0

Sezon 8 – tydzień 5
Esports Championship Series
ćwierćfinał

Overpass
(3:12; 10:4)

Mirage
(5:10; 1:6)

Poland Virtus.pro

2

Overpass

Spotkanie rozpoczęło się od dwupunktowego prowadzenia Polaków, którzy bez większych problemów poradzili sobie z atakami przeciwnika w pistoletówce oraz rundzie anty eco. Mousesports zaprezentowało skuteczną ofensywę po zakupie karabinów, jednak chwilę później zostało już zresetowane. Od tego momentu Virtus.pro znacznie przejęło inicjatywę na mapie i sukcesywnie powiększało swoją przewagę. Snax wraz z kolegami prezentowali świetną defensywę, a z wielu potyczek wychodzili z niewielkimi stratami. Ostatecznie, od wyniku 2:1 stracili zaledwie dwa oczka, co dało im wysoką zaliczkę na poziomie 12:3 do przerwy.

Początek drugiej połowy należał do mousesports. Międzynarodowy skład szybko uzyskał ekonomiczną przewagę, dzięki czemu mógł zmniejszać dystans do oponenta. Virtus.pro przerwało tę serię wroga, kiedy na tablicy wyników widniało 12:8. Polska drużyna dołożyła do swojego dorobku dwa punkty, co przybliżyło ją do końcowego triumfu. „Myszy” nie powiedziały jednak ostatniego słowa i po raz kolejny wkroczyły na właściwą ścieżkę. Różnica między obiema stronami cały czas się zmniejszała, lecz Polacy utrzymali nerwy na wodzy i zakończyli Overpassa zwycięstwem 16:13.

Mirage

Pierwsza pistoletówka na Mirage'u padła łupem mousesports, które świetnie poradziło sobie z wejściem na bombsite B. Virtus.pro zdecydowało się na zagranie force'a i przyniosło to pożądany efekt, bowiem zespół natychmiast przełamał swojego przeciwnika. Zwycięstwo w takich okolicznościach musiało podbudować Polaków, ponieważ od wyniku 1:1 dominowali oni na serwerze. Terroryści byli zupełnie bezradni, a zawodnicy broniący spokojnie dokładali punkty na swoje konto. Kapitalna passa przełożyła się na wysokie prowadzenie 9:1. Dopiero wtedy karrigan i spółka nieco się przebudzili, a skuteczna gra przed przerwą pozwoliła im zmniejszyć przewagę do 5:10.

Po zmianie stron Virtus.pro sięgnęło po pistoletówkę, a co więcej, dwukrotnie wykorzystało też lepsze wyposażenie. Pierwszy full był rewanżem mousesports, jednak zespół woxica nie potrafił powtórzyć swojego sukcesu. Na tablicy wyników widniało 14:5 i od tego stanu Polacy nie mieli problemów z zakończeniem spotkania. Ostatecznie mogli cieszyć się z wygranej 16:6.