Virtus.pro zreflektowało się po przegranym de_overpass i zwyciężyło na de_cobblestone. Tym razem, Polacy nie dali się nabrać na zagrywki Ninjas in Pyjamas i niemalże przez całe spotkanie to Virtusi sprawowali kontrolę.

Mapa spotkania: de_cobblestone.

Runda pistoletowa w tym drugim dzisiejszym spotkaniu, pomiędzy tymi dwoma drużynami , „wpadła” na konto Virtus.pro. Polacy, którzy rozpoczęli jako terroryści od razu przeszli do ofensywy. Bez większych problemów pokonali przeciwników, których nie było stać na zakup pełnego ekwipunku. Jedyne, na co NiP mogło sobie pozwolić to dwa shotguny. Pierwszego fulla wykorzystali Szwedzi. Runda na 3:3 to pokaz umiejętności Richarda „Xizt” Landströma, który w genialny sposób pozbawił życia czterech Polaków. Ninjas in Pyjams wyszło na prowadzenie, ale nie trwało ono długo. VP szybko wyrównało i odzyskało kontrolę. Ponowne prowadzenie Polacy zawdzięczają po części Jacobowi „pyth” Mourujärvi. Szwed poradził sobie z sytuacją 1 vs 2, ale zabrakło mu czasu na rozbrojenie bomby. To najwyraźniej zmotywowało terrorystów, którzy zaczęli być bardzo pewni siebie. Niewątpliwie stanowiło to ich atut, a to z kolei przełożyło się na zapewnienie sobie zwycięstwa w tej połowie i powiększanie go. Ostatecznie, pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 10:5 dla Virtus.pro

Zmiana stron przyniosła wygraną rundę pistoletową dla polskiej formacji. W rundzie eco, zobaczyliśmy po raz kolejny Xizta, który poradził sobie „sam na sam” z Pawłem „byali” Bielińskim. Podczas całego starcia, Szwed zabił w sumie czterech przeciwników. Nie trzeba było długo czekać, aby byali odpłacił się pięknym za nadobne. Reprezentant Virtus.pro również pozbył się czterech wrogów. Podopieczni Jakbya „kubena” Gurczyńskiego szli dalej. Chwilę tylko zajęło, abyśmy ujrzeli rezultat 14:8 dla VP. Antyterroryści zyskali dziewięć punktów meczowych. Ich rywale nie mieli zamiaru się poddać i wytrwale bronili wyniku. Ostatecznie, skończyło się na 16:12 dla Virtus.pro.