Za nami pierwsze spotkanie zawodników Virtus.pro w Esport Championship Series Season 1. Polskim zawodnikom nie udało się pokonać Duńczyków, przegrywając w całym spotkaniu z wynikiem 1:2.

de_cobblestoneVirtus.pro 13:16 (10:5; 3:11) dignitas

W pierwszej pistoletówce zdecydowanie lepiej poradzili sobie reprezentanci Virtus.pro, zaś następna runda padła łupem dignitas. W pierwszej połowie mapy Cobblestone widać było przewagę Polaków nad Duńczykami, na półmetku prowadzili oni z wynikiem 10:5. Po zmianie stron rundę pistoletową wygrali zawodnicy duńskiej formacji, dając sobie przewagę nad polskim zespołem, którą zdołali skutecznie wykorzystać i doprowadzić do wyniku 10:12. Polacy wzięli przerwę, po której udało im się wygrać pierwszą rundę po stronie atakującej. W ostatecznym rozrachunku to duński zespół zdobył 16 punkt i wygrał pierwszą mapę (13:16).

de_cache – Virtus.pro 16:4 (11:4; 5:0) dignitas

Pierwszą rundę wygrali zawodnicy dignitas, lecz Polacy zdobyli kolejny punkt, głównie dzięki świetnej grze Filipa „neo” Kubskiego, który pozostając w sytuacji 1vs2 zdołał podłożyć bombę i zabić przeciwników. Ta połowa wyglądała zdecydowanie lepiej dla podopiecznych Jakuba „kubena” Gurczyńskiego, zawodnicy Virtus.pro na półmetku prowadzili z wynikiem 11:4. Po zmianie stron Polacy wygrali pistoletówkę, przybliżając się do zwycięstwa na drugiej mapie. Po stronie atakującej nasi zawodnicy nie dali większych szans Duńczykom, wygrywając de_cache z wynikiem 16:4!

de_mirageVirtus.pro 14:16 (8:7; 6:9) dignitas

Kolejny raz to Duńczycy wygrali pierwszą rundę pistoletową, dając sobie przewagę w postaci ekwipunku, dzięki której zdołali oni wywalczyć kolejne dwa punkty. Gdy nasi rodacy mieli już środki, by zakupić pełne wyposażenie, zdobyli pierwszą rundę na swoje konto. Pierwsza połowa decydującej mapy tego spotkania była bardzo wyrównana. Runda za rundę, wiele świetnych sytuacji i zagrań ze strony obu zespołów. Na półmetku to Virtus.pro prowadził z wynikiem 8:7! W drugiej rundzie pistoletowej w grze Polaków zabrakło odrobiny szczęścia, w sytuacji 2vs1 nie zdołali oni zabić ostatniego gracza dignitas i rozbroić bomby. Dzięki temu Duńczycy mieli przewagę nad reprezentantami Virtus.pro w postaci ekwipunku i zdołali ją wykorzystać, zdobywając kolejne dwa punkty na swoje konto. Druga połowa również przyniosła nam sporo emocji, a świetnymi umiejętnościami popisał się Jarosław „pasha” Jarząbkowski, niejednokrotnie ratując swoją drużynę przez przegraniem rundy. Przy wyniku 14:10 dla polskiej drużyny, dignitas zaczęło odrabiać straty, doprowadzając do wyrównania! Duńczycy zdołali zachować zimną krew i ostatecznie to oni wygrali tę mapę i całe spotkanie.